WAŻNE
TERAZ

Trump tworzy Radę Pokoju. "Wszyscy chcą wziąć w tym udział"

48:0 w meczu piłki nożnej. "Obawiałem się, że nie wrócą na drugą połowę"

Niezwykłym wynikiem zakończył się mecz Małego Pucharu Estonii. Piłkarze Tartu Team Helm odnieśli spektakularne zwycięstwo nad FC Baltic - aż 48:0.

Mecz zakończył się wynikiem 48:0Mecz zakończył się wynikiem 48:0
Źródło zdjęć: © Facebook | Team Helm

Mały Puchar Estonii to rozgrywki, w których występują zespoły grające w drugiej lidze lub na niższym poziomie w tym kraju. W meczu 1/32 tego pucharu, Tartu Team Helm pokonał na wyjeździe FC Baltic - aż 48:0. A do tego spotkania mogło w ogóle nie dojść, bo wcześniej Tartu Team Helm przegrało z Levadią (1:2). Wynik został zweryfikowany po tym, gdy okazało się, że Levadia U-19 wystawiła zawodnika nieuprawnionego do gry.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: Piłkarska perfekcja! Przepięknie przymierzył w okienko

Aż 14 bramek z 48 strzelił jeden piłkarz - Daaniel Maanas. Już do przerwy piłkarze Tartu Team Helm prowadzili aż 20:0. W drugiej części wrzucili wyższy bieg, bo dołożyli jeszcze... 28 bramek.

Obawiałem się, że nie wrócą na drugą połowę. Było to może trochę niegrzeczne, ale skłamałbym, gdybym powiedział, że tak okazałe zwycięstwo nie było przyjemne - powiedział Maanas, cytowany przez estońskie media.

Dwóch kolejnych piłkarzy zapisało po siedem trafień, jeden sześć. A łącznie 11 zawodników wpisało się na listę strzelców. Dokonał nawet tego bramkarz zwycięskiej ekipy.

Tamtejsze media informują, że spektakularny mecz z perspektywy trybun oglądało zaledwie 24 kibiców. A przypomnijmy, że bramek padło dwa razy więcej.

Warto dodać też, że obie drużyny przez całe spotkanie grały w komplecie, czyli jedenastu na jedenastu. W ciągu 90 minut sędzia tylko raz sięgnął po żółtą kartkę.

Zespół z jednego z największych estoński miast pochwalił się w mediach społecznościowych wielkim zwycięstwem. Zamieszczony został wpis, który wskazuje na to, jakim wynikiem zakończyła się rywalizacja.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
"Chińskie zagrożenie" na Grenlandii i wiatraki. Pekin stawia sprawę jasno
"Chińskie zagrożenie" na Grenlandii i wiatraki. Pekin stawia sprawę jasno
Upamiętniali ofiary z placu Tiananmen. Stanęli przed sądem
Upamiętniali ofiary z placu Tiananmen. Stanęli przed sądem
Policja ostrzega kierowców. "Mogą niespodziewanie wtargnąć"
Policja ostrzega kierowców. "Mogą niespodziewanie wtargnąć"
Skandal w podstawówce. Dwie nastolatki przyłapane na dyskotece
Skandal w podstawówce. Dwie nastolatki przyłapane na dyskotece
Rasistowskie słowa Trumpa w Davos. "Słoń w składzie porcelany"
Rasistowskie słowa Trumpa w Davos. "Słoń w składzie porcelany"
Odessa po nocnym ataku dronów. Nie żyje 17-latek
Odessa po nocnym ataku dronów. Nie żyje 17-latek
Steve Witkoff mówi o przełomie. Został jeden punkt
Steve Witkoff mówi o przełomie. Został jeden punkt
Oto seniorzy warszawskiego zoo. "Skradli niejedno serce"
Oto seniorzy warszawskiego zoo. "Skradli niejedno serce"
Ojciec nie miał uprawnień. Rozbił Volkswagena. Wieści o stanie 4-latka
Ojciec nie miał uprawnień. Rozbił Volkswagena. Wieści o stanie 4-latka
Wstrząsający wypadek pod Toruniem. Z auta zostały zgliszcza
Wstrząsający wypadek pod Toruniem. Z auta zostały zgliszcza
Śmierć kubańskiego więźnia w ośrodku ICE. Koroner wskazuje na zabójstwo
Śmierć kubańskiego więźnia w ośrodku ICE. Koroner wskazuje na zabójstwo
Aż zapiera dech. Niebywałe, co zrobili na studniówce. Jest wideo
Aż zapiera dech. Niebywałe, co zrobili na studniówce. Jest wideo