Najważniejsze informacje
- Iga Świątek wygrała z Barborą Krejcikovą 6:0, 6:3.
- Polka awansowała do półfinału turnieju WTA w Seulu.
- Kolejną rywalką będzie Australijka Maya Joint.
Iga Świątek pokazała swoją dominację na kortach w Seulu, pokonując Barborę Krejcikovą w dwóch setach. Mecz zakończył się wynikiem 6:0, 6:3, co zapewniło Polce awans do półfinału. Świątek od początku narzuciła swoje tempo, nie dając rywalce szans na rozwinięcie skrzydeł.
Pogoda, która wcześniej utrudniała rozgrywki, w końcu pozwoliła na rozegranie meczów zgodnie z planem. Świątek, najwyżej rozstawiona w turnieju, zagrała z pełnym zaangażowaniem, co zaowocowało szybkim zwycięstwem nad Czeszką.
Przełamanie przyszło dopiero w dziewiątym gemie – i to w pełnym znaczeniu tego słowa. Krejcikova, wykorzystując drugą okazję na break pointa, w końcu przełamała serwis Świątek, co dało jej pierwszy wyraźny sygnał sukcesu w tym meczu. Towarzyszyła temu zaciśnięta pięść i uśmiech pełen ulgi, będący wyrazem ulotnej przewagi, jakiej do tej pory nie mogła znaleźć.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOW Toruniu już myślą o... składzie drużyny na 2028 rok
Ten moment radości nie trwał jednak długo. Świątek natychmiast odpowiedziała – bezlitośnie i bez straty punktu – w kolejnym gemie, wychodząc na prowadzenie 3:1. Choć na chwilę w jej grze pojawił się drobny przestój, który pozwolił Czeszce doprowadzić do wyrównania, to był to tylko krótki błysk.
Barbora Krejcikova, mimo prób zmiany strategii, nie była w stanie dorównać Świątek. Polka zdominowała grę, wykorzystując swoje mocne uderzenia i precyzyjne serwisy. Krejcikova zdołała przełamać Świątek tylko raz, co nie wystarczyło, by odwrócić losy meczu.
Kolejne wyzwanie przed Świątek
W półfinale Świątek zmierzy się z Australijką Mayą Joint. Joint, która w ćwierćfinale pokonała Clarę Tauson, będzie nowym wyzwaniem dla Polki. Mecz zapowiada się emocjonująco, ponieważ obie zawodniczki jeszcze nie miały okazji się spotkać na korcie.
Awans do finału w Seulu oznacza dla Świątek nie tylko prestiż, ale także cenne punkty do rankingu WTA oraz nagrodę finansową. Polka ma szansę zbliżyć się do liderki rankingu, Aryny Sabalenki, która nie uczestniczy w turnieju.
Świątek ma przed sobą także dwa ważne turnieje w Pekinie i Wuhan, gdzie może zdobyć jeszcze więcej punktów, co jest kluczowe w kontekście walki o pozycję liderki.