Ceny na Wyspach Owczych są astronomiczne. Pokazał "paragon grozy"

Już w czwartek piłkarska reprezentacja Polski zagra wyjazdowy mecz z Wyspami Owczymi w ramach eliminacji do Euro 2024. Kibice, którzy wybrali się na ten mecz, z pewnością przecierają oczy ze zdumienia - na widok horrendalnie wysokich cen w nordyckim kraju. Szczegóły zaprezentował dziennikarz "Super Expressu".

Krajobraz Wysp Owczych Krajobraz Wysp Owczych
Źródło zdjęć: © PAP | PDA

Wyspy Owcze są coraz popularniejszym kierunkiem turystycznym. Przewodniki, które opisują ten kraj, zwracają uwagę nie tylko na występujące tam piękne krajobrazy, ale również na... wszechobecną drożyznę. I niestety, na własnej skórze mogą się o tym przekonać kibice, którzy zdecydowali się wyjechać na czwartkowy mecz reprezentacji Polski.

Według doniesień Przemysława Ofiara, dziennikarza "Super Expressu", możemy mówić o prawdziwych "paragonach grozy". Wysłannik dziennika podaje, że w Thorshavn - stolicy kraju - za dwudaniowy obiad z napojem w restauracji serwującej tradycyjne farerskie dania trzeba zapłacić nawet 500 złotych!

Naturalnym wydaje się więc, że wielu polskich kibiców odwiedzających Wyspy Owcze z okazji meczu Biało-Czerwonych będzie szukało oszczędności w postaci np. samodzielnego gotowania. Jednak wizyta w supermarkecie również może przyprawić o zawrót głowy. "Super Express" podaje, że cena zwykłego bochenka chleba na Wyspach Owczych może osiągnąć nawet 23 złote.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: gwiazdor futbolu pokazał klasę. Tak zachował się po porażce

O powszechnej drożyźnie panującej w tym kraju świadczą również ceny innych podstawowych artykułów spożywczych. Według ustaleń "Super Expressu" kostka sera kosztuje około 13 złotych, a cena małej paczki szynki przekracza 7 złotych. Karton mleka to wydatek 8 złotych, kostka masła 13 złotych, a pomidory sprzedawane są na sztuki (cena jednej to około 2 złote). Z kolei butelka wody to koszt 8 złotych.

"Super Express" sprawdził również, ile kosztują przekąski, które kibice chętnie spożywają w trakcie meczu. Okazuje się, że za chipsy na Wyspach Owczych należy zapłacić co najmniej 12,50 złotych, a duża butelka Coca-Coli kosztuje 17,50 złotych. I chociaż Polacy przyzwyczaili się już do szybko rosnących w naszym kraju cen, to te panujące na Wyspach Owczych z pewnością zaskoczyły niejednego kibica.

Spotkanie między Polską a Wyspami Owczymi rozpocznie się w czwartek o godzinie 20:45. Będzie to pierwszy mecz za kadencji nowego selekcjonera kadry, Michała Probierza. Chcąc zachować szansę na bezpośredni awans do przyszłorocznych mistrzostw Europy, Biało-Czerwoni nie mogą pozwolić sobie na stratę punktów.

Wybrane dla Ciebie