Co się tam wydarzyło?! Kraksa na Tour de France. Wszystko przez... jedną fankę

Pierwszy etap Tour de France był już bliski zakończenia. 46 kilometrów przed metą jeden z uczestników zahaczył o plakat, który kibicka wystawiła zbyt blisko drogi. W związku z tym, że na trasie było ciasno, inni rowerzyści zaczęli spadać niczym efekt domina.

Ogromna kraksa w pierwszym etapie Tour de France przez zachowanie kibickiOgromna kraksa w pierwszym etapie Tour de France przez zachowanie kibicki
Źródło zdjęć: © Twitter

Do kraksy rowerzystów doszło w sobotę na 151. kilometrze pierwszego etapu Tour de France. W sobotę rozpoczęła się 108. edycja tego wyścigu. Miejscem startu był Brest, meta znajdowała się w Landerneau. Tradycyjnie Tour de France przyciąga tłumy widzów i miłośników tego wyścigu. Fani stali wzdłuż całej trasy i kibicowali ulubionym zawodnikom.

Nie wszyscy jednak uważali na odległość między sobą a rowerzystami. Jedna z fanek wystawiła swój plakat tak blisko drogi, że w pewnym momencie jeden z rowerzystów zahaczył o kawał papieru. To, co wydarzyło się później, można określić mianem kolarskiej katastrofy. Uczestnik wyścigu stracił równowagę i za nim zaczęli spadać kolejni zawodnicy.

Pijesz kawę na czczo? Ekspert mówi, czym to się może skończyć

Kolarze spadali z rowerów niczym efekt domina

Wszyscy zawodnicy jechali bardzo blisko siebie, dlatego efekt utraty równowagi przez jednego z kolarzy był natychmiastowy. Kolejni zawodnicy wpadali na siebie, tratując się nawzajem i powalając kolejnych jadących. Spowodowało to urazy kilkunastu kolarzy, część też złamała swoje rowery. Najbardziej ucierpiał Niemiec Jasha Suetterlin, który musiał wycofać się z rywalizacji.

W mediach społecznościowych krążą zdjęcia z momentu zdarzenia, a na kobietę odpowiedzialną ze kraksę wylało się morze krytyki. "Nasz piękny sport jest unikalny i wyjątkowy, jeśli chodzi o to, jak jesteśmy dostępni dla kibiców. Przypominamy więc wszystkim, aby stali z boku, w bezpiecznej odległości, kiedy wyścig ich mija" – napisał na Twitterze zespół Qhubeka NextHash.

Peleton poczekał na innych

Peleton najpierw odjechał, ale po chwili kolarze podjęli wspólną decyzję, że poczekają na tych, którzy ucierpieli. Grupa zasadnicza zwolniła więc na tyle, że ci, którzy ucierpieli, którzy musieli zmienić rowery czy byli opatrzeni przez lekarzy, mogli dojść do peletonu i walczyć o wygraną na I etapie. W kraksie nie uczestniczyli polscy kolarze jadący w Tour de France -  Rafał Majka oraz Michał Kwiatkowski.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Atak USA na Wenezuelę. Teraz Trump mówi o Putinie. Ostre słowa
Atak USA na Wenezuelę. Teraz Trump mówi o Putinie. Ostre słowa
Sojuszniczka Trumpa zabrała głos. Jasne stanowisko ws. Wenezueli
Sojuszniczka Trumpa zabrała głos. Jasne stanowisko ws. Wenezueli
Niesie się wideo z Tatr. Turyści ostrzegają się wzajemnie. "Nie ryzykujcie"
Niesie się wideo z Tatr. Turyści ostrzegają się wzajemnie. "Nie ryzykujcie"
Nagle wbiegły przed obiektyw. Ledwo je widać. Wideo trwa tylko minutę
Nagle wbiegły przed obiektyw. Ledwo je widać. Wideo trwa tylko minutę
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Planowali uderzenie od dawna? Na jaw wychodzą sensacyjne wieści
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
Pożar w Crans-Montana. Młody piłkarz ciężko ranny. Wrócił ratować partnerkę
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
To on zastąpi Maduro? Liderka opozycji podała nazwisko
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Spójrz w niebo 3 stycznia. Będzie widoczna gołym okiem. Niesamowite
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Zmarł prof. Andrzej Paczkowski. Wybitny historyk miał 87 lat
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Była w płonącym barze. "To nienaturalne, że ojciec traci córkę"
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Negocjacje USA z Maduro? Zaskakujące słowa argentyńskiej politolożki
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach
Atak USA na Wenezuelę nie był zaskoczeniem. Waszyngton mówił o narkotykach