"Czegoś takiego nie przeżyłem". Absurd w "polskiej" grupie w pucharach

Niemieckie media informują o ogromnej wpadce przed meczem grupy B Ligi Europejskiej w piłce ręcznej, w której występuje także Górnik Zabrze. Przed spotkaniem HC Kriens-Luzern - TSV Hannover-Burgsdorf okazało się, że przygotowane przez gospodarzy boisko ma błędne wymiary. Rywalizacja rozpoczęła się z kilkunastominutowym opóźnieniem.

Kuriozum na meczu Ligi Europy piłkarzy ręcznychKuriozum na meczu Ligi Europy piłkarzy ręcznych
Źródło zdjęć: © WP SportoweFakty | Michał Domnik, Twitter, Erich Aschwanden

We wtorkowy wieczór odbywał się mecz Ligi Europejskiej EHF w piłce ręcznej między szwajcarską drużyną HC Kriens-Luzern a TSV Hannover-Burgdorf. Spotkanie skończyło się pewnym zwycięstwem gości z Niemiec 31:23. Jednak to co najciekawsze wydarzyło się jeszcze przed starciem rywalizacji.

Okazało się, że przygotowane przez Szwajcarów boisko jest niewymiarowe. Linia wyznaczająca pole bramkowe była wyznaczona w odległości 6,90 m od bramki, podczas gdy regulaminowa odległość wynosi 6 m.

W Lidze Europejskiej w piłce ręcznej zawodnicy grają na jasnoniebieskiej nawierzchni. Składa się ona z kwadratowych kawałków, które są ze sobą łączone. Przygotowując pole gry, organizatorzy źle dopasowali poszczególne elementy parkietu, przez co boisko osiągnęło nieregulaminowe wymiary.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: bramkarz tylko patrzył, jak leci piłka. Co za gol!

To jednak jeszcze nie koniec absurdu, który rozegrał się w Szwajcarii. "Bild" donosi, że tak rażącego błędu nie dostrzegli również oficjalni delegaci EHF (Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej).

Zatem jak odkryto groteskową pomyłkę? Zasługa w tym zawodników drużyny z Hanoweru, którzy podczas rozgrzewki zauważyli, że odległość, z której oddają rzuty, jest znacznie większa niż ta, do której przywykli.

Podczas rozgrzewki stałem w narożniku na lewym skrzydle i pomyślałem sobie, że coś jest nie tak. Potem spojrzałem na Hannesa Feise, naszego drugiego lewoskrzydłowego. Obaj stwierdziliśmy, że coś tu jest nie tak. Dlaczego mamy tylko jeden krok do oddania rzutu z wyskoku i dlaczego bramka jest dalej niż zwykle? Na prawym skrzydle nasz kapitan Marius Steinhauser zasygnalizował, że czuje to samo - relacjonował gracz TSV Hannover-Burgsdorf Vincent Buchner.

Szczypiornista zwrócił się ze swoją obserwacją do dyrektora sportowego TSV Svena-Sorena Christophersena, który z kolei zgłosił cały incydent delegatowi EHF Vladimirowi Rancikowi. Ten wykonał pomiar laserowy, co potwierdziło podejrzenia niemieckich zawodników. Wolontariusze z HC Kriens na nowo ułożyli podłogę, a mecz rozpoczął się z 17-minutowym opóźnieniem.

Zobacz, jak wyglądało układanie parkietu na nowo. Zdjęcie zaprezentował szwajcarski dziennikarz Erich Aschwanden.

Nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś takiego - komentował po meczu dyrektor sportowy TSV, który od dwudziestu lat jest związany z piłką ręczną.

Do incydentu odniósł się także rzecznik prasowy drużyny Kriens-Luzern Daniel Frank. W następujący sposób skomentował całą sytuację:

Pomimo początkowych problemów mecz był wielkim party. Teraz, z perspektywy czasu, możemy już śmiać się z nieprawidłowo ułożonej podłogi. Są gorsze rzeczy na świecie - oznajmił Frank cytowany przez szwajcarski "Blick"

W grupie B Ligi Europy występuje też zespół Górnika Zabrze. Polska drużyna w swoim pierwszym meczu ograła AEK Ateny 30:21. We wtorek 24 listopada zabrzanie pojadą do Kriens. Mamy nadzieję, że tym razem nie dojdzie już do podobnych incydentów.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Olbrzym w Bałtyku. Utknął na mieliźnie. Niemcy przekazali wieści
Olbrzym w Bałtyku. Utknął na mieliźnie. Niemcy przekazali wieści
Do odstrzału. 35 z 48 sztuk. "Wyrok" wykona koło łowieckie. Jest apel
Do odstrzału. 35 z 48 sztuk. "Wyrok" wykona koło łowieckie. Jest apel
Wyjątkowe znalezisko w polskim mieście. Archeolodzy potwierdzają
Wyjątkowe znalezisko w polskim mieście. Archeolodzy potwierdzają
Lotniskowiec USA wycofany. Już zawinął do portu. Zmiany na Bliskim Wschodzie
Lotniskowiec USA wycofany. Już zawinął do portu. Zmiany na Bliskim Wschodzie
Baza przeładunkowa między domami w Turzy Śląskiej. Mieszkańcy się skarżą
Baza przeładunkowa między domami w Turzy Śląskiej. Mieszkańcy się skarżą
O. Rydzyk prosi wiernych o wsparcie finansowe. Wskazał wysokość rachunków
O. Rydzyk prosi wiernych o wsparcie finansowe. Wskazał wysokość rachunków
Ocean odkrył prawdę. Tajemnica zaginionego bankiera rozwiązana
Ocean odkrył prawdę. Tajemnica zaginionego bankiera rozwiązana
Wybory na Węgrzech. Dyrektor wstrzymał seans. Film "za polityczny"
Wybory na Węgrzech. Dyrektor wstrzymał seans. Film "za polityczny"
Użył gazu w kierunku influencerów z Genzie. Policja ujawniła, co mu grozi
Użył gazu w kierunku influencerów z Genzie. Policja ujawniła, co mu grozi
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"
Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos