Djoković założył się z Kyrgiosem. Zabawna wymiana zdań

Na ciekawy pomysł przed finałem Wimbledonu wpadli uczestnicy decydującego starcia - Novak Djoković i Nick Kyrgios. Ustalili pomiędzy sobą, że zwycięzca zaprosi pokonanego na obiad. Okazuje się, że nie wszystko poszło zgodnie z planem, o czym fani przekonali się na Twitterze.

LONDON, ENGLAND - JULY 10: Novak Djokovic of Serbia waves goodbye to the crowd as he walks off court whilst holding the trophy following his victory against Nick Kyrgios of Australia during their Men's Singles Final match on day fourteen of The Championships Wimbledon 2022 at All England Lawn Tennis and Croquet Club on July 10, 2022 in London, England. (Photo by Clive Brunskill/Getty Images)Novak Djoković założył się z Nickiem Kyrgiosem
Źródło zdjęć: © GETTY | Clive Brunskill

Nick Kyrgios po raz pierwszy w karierze zagrał w finale turnieju wielkoszlemowego w grze pojedynczej. Wcześniej zwyciężył w Australian Open w debla.

Zdecydowanym faworytem tego meczu był Novak Djoković. Mimo to, pierwszy set padł łupem Australijczyka, znanego ze swoich kontrowersyjnych zachowań na korcie. Później do głosu zaczął dochodzić jego rywal.

Grę wstrzymano na moment na początku trzeciej partii. Kyrgios zwrócił uwagę sędziemu na zbyt głośno zachowującą się fankę, którą okazała się... Polka - prawniczka Anna Palus.

Dlaczego ona wciąż tu jest? Oszalała i rozmawia ze mną w środku meczu. To jest dopuszczalne? Okej, wyrzuć ją. Wiem dokładnie, która to jest. Ta w sukience, która wygląda, jakby wypiła siedemset drinków - krzyczał do sędziego.

Zakład Djokovicia i Kyrgiosa. Jest ciąg dalszy

Po 15 minutach Polka mogła wrócić na trybuny. W międzyczasie kontynuowano mecz, w którym lepszy okazał się Djoković. Dla Serba to już czwarte z rzędu, a siódme w karierze zwycięstwo w Wimbledonie.

Zgodnie z ustaleniami, powinien zaprosić Kyrgiosa na kolację. Nie wszystko poszło jednak zgodnie z planem.

Do zobaczenia, Wimbledonie. Do następnego! - napisał Djoković na Twitterze.
Gdzie mój obiad?! - odpowiedział mu Kyrgios.
Wybacz, brachu! W niedzielę wieczorem obdzwoniłem restauracje w Londynie i nie było wolnych miejsc. Stawiam obiad w Nowym Jorku! - dodał Djoković.

Nie wiadomo jednak, czy spotkają się na US Open. Djoković nie zaszczepił się przeciwko COVID-19, a to warunek konieczny, aby wjechać do Stanów Zjednoczonych.

Poczekam z nadzieją na dobre wieści z USA. Bardzo chciałbym tam pojechać - przyznał w rozmowie z cnbc.com.

Zrobił to w stylu Messiego! Gol, że palce lizać (wideo)

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód