Aż wyskoczył z auta. Ujęcia z Kielc. W ruch poszedł gaz
Blisko 300 tys. wyświetleń ma już nagranie ukazujące oburzający incydent w Kielcach. Niewątpliwie trudno jest przejść obojętnie obok tych scen. W pewnym momencie w ruch aż poszedł gaz pieprzowy.
Źródło zdjęć: © Facebook | Bandyci drogowi
Ogromne poruszenie na Facebooku wywołało nagranie zarejestrowane w Kielcach.
Kierowca VW początkowo blokował drogę. Po zwróceniu mu uwagi, że takie zachowanie jest niedozwolone, kontynuowałem jazdę. W pewnym momencie mężczyzna wyprzedził mnie, gwałtownie zahamował, wysiadł z pojazdu i podszedł do mojego auta. Zaczął mnie szarpać i podarł mi koszulkę. W obronie własnej użyłem wobec niego gazu pieprzowego, czym był wyraźnie zaskoczony - czytamy w opisie materiału.
Autor relacjonuje też, że wezwał policję, która rzekomo ukarała kierowcę Volkswagena.
Nagranie ukazujące fragmenty zajścia można obejrzeć poniżej:
"Szukasz zaczepki"
Mocnych komentarzy pod tym nagraniem nie brakuje. Co konkretnie piszą internauci?
"Sam sprowokowałeś, człowieczku, awanturę. Gość ci zjechał, udostępnił przejazd, a ty szukasz zaczepki i filmiki durne nagrywasz. Żenada...", "Gość jest przed tobą, a później nagle za... Filmik ucięty. Nie usprawiedliwiam agresji gościa z białego, ale gdzie jest ta reszta nagrania? Ewidentnie odwaliłeś coś, czym nie chcesz się chwalić", "Ale lipa, to nie jest zwrócenie uwagi. To zwykła złośliwość i prowokacja, żeby wkurzyć drugiego człowieka. Jak się komuś spieszy, to jedzie dalej, a nie wchodzi w jakieś zbędne dyskusje", "Co zrobił, to zrobił, nie neguję, ale nagrywający obraża kierowcę i nakręca agresję", "Tak ci się spieszyło, a dyskutujesz z typem kilka minut?", "Chyba się tobie jednak nie spieszyło..." - czytamy.