To miała być pamiątka na całe życie. Ksiądz Kramer znalazł ją przy torach
Ksiądz Grzegorz Kramer, jezuita i współpracownik Puckiego Hospicjum, zamieścił na koncie na Facebooku wzruszający post. Duchowny poinformował w nim, że ostatnio w stercie odpadów zupełnie przypadkowo znalazł stare zdjęcie ślubne. Skłoniło go to do mocnych refleksji. "Rzeczy po nas wylądują na jakimś śmietnisku" - napisał.
Nie jest do końca jasne czy znalezisko duchownego to zdjęcie czy monidło (realistyczny portret malowany lub drukowany na podstawie fotografii - przyp.). Ksiądz Grzegorz Kramer przekazał na Facebooku, że pamiątkę zauważył przy nieużywanych torach, kiedy szedł nagrywać odcinek na swój kanał na YouTube.
Kapłan przyznał, że podobne fotografie widywał u starszego pokolenia, dlatego przypuszczał, że kadr może pochodzić z lat 50. lub 60. Zastanawiał się, czy uwieczniona na nim para jeszcze żyje i czy zdjęcie nie zostało wyrzucone podczas porządków po zmarłych bliskich lub po zakupie mieszkania z pozostawionymi rzeczami.
To zdjęcie musiało młodych trochę kosztować, bo wtedy fotograf, to nie była kwestia selfiaczka z telefonu, który trzymamy w kieszeniach. Są na tym zdjęciu poważni, ale tak wtedy traktowano fotografię - poważne zatrzymanie chwili. A przecież musieli być pełni emocji, to był ich ślub, obstawiam, że mieli około dwudziestu lat, a więc musieli siebie pragnąć, oczekiwać, może i bać tego, co przed nimi. Zaczynali wspólne życie, w naprawdę trudnych czasach, po wojnie, kiedy nic nie było, wszyscy byli skupieni na odbudowie, na znalezieniu jakiejś pracy, miejsca do życia - pisał ks. Kramer.
To miała być pamiątka na całe życie. Ksiądz Kramer znalazł ją przy torach
Przedmiot skłonił duchownego do głębokich przemyśleń. "Robimy dziś miliony zdjęć, pstrykamy, nie podobają się nam więc kasujemy, by szukać najlepszego z ujęć, mając nadzieję, że będzie po nas jakiś ślad. Tak bardzo boimy się niepamięci. To zdjęcie pokazuje mi, jak płonne są te nasze, ludzkie oczekiwania. Rozpychamy się na tym świecie, kłócimy, czasem zażarcie z innymi, jakbyśmy myśleli, że ten, co krzyczy mocniej, będzie ważniejszy i dłużej zapamiętany" - wyjaśniał ks. Kramer.
Ksiądz Kramer podkreślił, że z czasem odchodzą nie tylko ludzie, ale także pamięć o wielu związanych z nimi przedmiotach. Zwracał uwagę, że rzeczy będące dla kogoś cenną pamiątką mogą po latach zostać uznane za zbędne i bez większego namysłu wyrzucone.
Mam nadzieję, że lata, które mieli na wspólne życie, były dobre. Że ich relacja, małżeństwo, rodzina przetrwały - skwitował jezuita.