"Ile razy chodziłam do toalety?". Legenda dopiekła Świątek i rywalce

Iga Świątek pokonała Danielle Collins w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich w Paryżu. Finalnie Collins poddała mecz w trzecim secie z powodu kontuzji. Nie obyło się natomiast bez sporych kontrowersji. Na wydarzenia z kortu zareagowała sama legenda tenisa Martina Navratilova.

 "Ile razy chodziłam do toalety?". Legenda dopiekła Świątek
Źródło zdjęć: © East News | Łukasz Kalinowski
Bogdan Kicka

Iga Świątek awansowała do półfinału turnieju tenisowego na igrzyskach olimpijskich w Paryżu po zaciętym meczu z Danielle Collins. Spotkanie zakończyło się wynikiem 6:1, 2:6, 4:1.

Mecz nabrał rumieńców, gdy Świątek skorzystała z długiej przerwy toaletowej w drugim secie, na co Collins odpowiedziała podobną przerwą w trzecim secie. Atmosfera dodatkowo zagęścił moment, w którym amerykańska tenisistka trafiła piłeczką polską zawodniczkę.

Ostatecznie mecz zakończył się wcześniej, gdyż Collins wycofała się dalszej rywalizacji. Po spotkaniu wyznała, że miała od wczoraj poważne problemy ze zdrowiem. Wszystko przez przemęczenie wynikające z wysokiej temperatury. Collins narzekała przy tym na organizację turnieju, ujawniła, że doznała udaru słonecznego i ma kontuzję mięśni brzucha.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jak Iga Świątek przygotowuje się do meczów? Daria Abramowicz zdradza rutyny mistrzyni

Jednak po meczu Collins wyraziła niezadowolenie z zachowania Świątek. Zasugerowała, że polska tenisistka że nie była szczera w swoich działaniach na korcie. To wywołało kontrowersje.

Powiedziałam Idze, że nie musiała być nieszczera w sprawie mojej kontuzji. Wiele rzeczy dzieje się przed kamerami i jest wielu ludzi z mnóstwem charyzmy. Wychodzą i w jeden sposób zachowują się przed kamerami, a w inny sposób w szatni - cytuje słowa Danielle Collins amerykański dziennikarz sportowy Christopher Clarey.

Jak wydarzenia na korcie skomentowała Świątek?

Nie wiem, o co jej chodziło. Nie mieliśmy nawet żadnych interakcji. Ja nie wiedziałam, z czym ma problem, nie wiedziałam czy ma kontuzje, czy potrzebuje chwili przerwy. Nie spodziewałam się, że skreczuje - zdradziła liderka rankingu.

Świątek zaznaczyła również, że korzystanie z przerw na toaletę jest regulowane przez przepisy, a ona sama nigdy nie naruszyła tych zasad. Na turniejach jest zwykle 5 minut przerwy. W Paryżu czas ten nie był liczony.

Nie zrobiłam nic wbrew przepisom. Naprawdę, nie wiem o co chodziło - dodała Świątek.

Kontrowersje wokół przerw

Temat przerw na toaletę nie jest nowy w świecie tenisa, ale w przypadku Świątek stał się szczególnie głośny. Podczas US Open w 2022 roku Świątek otwarcie przyznała, że przerwa na toaletę pomogła jej "poczuć się lżej" i zmienić plan gry, co ostatecznie przyczyniło się do jej zwycięstwa​.

Jednak w trakcie Wimbledonu w 2024 roku, dłuższa przerwa Świątek spotkała się z dezaprobatą kibiców, którzy oskarżyli ją o nieczyste zagrania, mające na celu wytrącenie przeciwniczki z rytmu. Zdania na ten temat są mocno podzielone.

Legenda zabrała głos

Do meczu Świątek z Collins odniósł się dziennikarz sportowy Christopher Clarey.

Jeśli liczymy dłuższe przerwy poza kortem od drugiego seta, to teraz jest 1-1 między Igą Świątek a Danielle Collins. To wszystko wydaje się dalekie, dalekie od ideału - napisał na portalu X Christopher Clarey.

Legenda tenisa Martina Navratilova, która zdobyła 59 tytułów wielkoszlemowych w singlu, deblu i mikście, odpowiedziała na te słowa.

Zgadnijcie, ile razy w całej mojej karierze, w około 1700 meczach, poszłam do łazienki? - ironizowała Navratilova.

Weteranka z Czech, która w swojej karierze wygrała łącznie 59 tytułów wielkoszlemowych w grze pojedynczej, podwójnej i mikscie, próbowała jednocześnie zasugerować, że przerwy w meczu były dla niej odrobinę za długie.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Ujęcie z 1 stycznia. "Często wpada". Leśnicy komentują
Ujęcie z 1 stycznia. "Często wpada". Leśnicy komentują
Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Kto po Trumpie? Ruszyła giełda nazwisk. Wskazali faworyta
Kto po Trumpie? Ruszyła giełda nazwisk. Wskazali faworyta
Ratował ludzi w szwajcarskim barze. "Płonęli żywcem"
Ratował ludzi w szwajcarskim barze. "Płonęli żywcem"
Leżał skulony na lodzie. Takiego finału akcji nikt się nie spodziewał
Leżał skulony na lodzie. Takiego finału akcji nikt się nie spodziewał
Rosja powiększy siły nad Bałtykiem? "Będzie przemieszczać zasoby"
Rosja powiększy siły nad Bałtykiem? "Będzie przemieszczać zasoby"
Straż Graniczna nie odpuszcza. Sypią się deportacje. Z 266 aż 200 to Ukraińcy
Straż Graniczna nie odpuszcza. Sypią się deportacje. Z 266 aż 200 to Ukraińcy
Pożar w Szwajcarii. Wideo wyciekło do sieci. Drastyczne sceny
Pożar w Szwajcarii. Wideo wyciekło do sieci. Drastyczne sceny
Taki widok w Nowy Rok. Piszą, co wypadło z auta. Zdjęcie z Gliwic
Taki widok w Nowy Rok. Piszą, co wypadło z auta. Zdjęcie z Gliwic
Leśnicy wyszli na obchód. Nagle je zauważyli. "Śnieg odsłonił"
Leśnicy wyszli na obchód. Nagle je zauważyli. "Śnieg odsłonił"
Nietypowa kolęda na Śląsku. Księża wprowadzili obowiązkowe zaproszenia
Nietypowa kolęda na Śląsku. Księża wprowadzili obowiązkowe zaproszenia