Najman show na konferencji High League. Mocno zaatakował Tomasza Adamka

W środę odbyła się pierwsza konferencja High League przed galą, która odbędzie się 17 czerwca. Wyjątkowe show dał Marcin Najman, który mocno zadrwił z Tomasza Adamka. Były bokser odmówił Najmanowi pojedynku w MMA.

.Najman show na konferencji High League. Mocno zaatakował Tomasza Adamka
Źródło zdjęć: © YouTube

Gala High League 7 odbędzie się 17 czerwca w krakowskiej Tauron Arenie. W tym wydarzeniu wezmą udział m.in. Jacek Murański oraz Marcin Najman. Początkowo do ich konfrontacji miało dojść podczas poprzedniej edycji High League, ale te plany zostały zmienione ze względu na śmierć Mateusza Murańskiego, syna Jacka.

Już na początku drugiego panelu konferencji, prawdziwe show dał Marcin Najman. Najpierw nie zaatakował jednak Murańskiego, tylko Tomasza Adamka, który najpierw zgodził się walczyć z "El Testosteronem", a następnie wycofał się z tego.

Najman na konferencję High League przyniósł replikę rycerskiej zbroi. Zasugerował bowiem, że jeśli "Góral", boi się starcia, to ta replika uchroni go przed ciosami rywala.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: Bale błyszczy w nowej dyscyplinie

Adamek! Patrz uważnie! Ta zbroja cię uchroni. Adamek, zobacz. Wątroby nie będziesz miał, ale zdrowie zachowasz. Wracaj tu! Adamek! Gdzie ty jesteś?! - krzyczał "El Testosteron".

Najman wciekły na Adamka

Marcin Najman to obecnie gwiazda freak fightów, a Tomasz Adamek planuje powrót na ring w ramach swojej pożegnalnej walki. Jak twierdzi Najman, wstępne warunki ich starcia były ustalone, ale były mistrz świata wycofał się z nich i wszystko na to wskazuje, że do hitowej walki nie dojdzie.

Obie strony miały ustalić, że pieniądze zostaną przekazane na pomoc chorym dzieciom. Zmiana decyzji przez Adamka wywołała wściekłość u Najmana, który nie przebiera w słowach na temat swojego niedoszłego przeciwnika.

Adamek jest wybitnym sportowcem, ale karłem moralnym i małym człowiekiem. Podał warunki naszej walki, a teraz wyciera sobie pysk chorymi dziećmi, bo to na nie miały iść pieniądze z tego starcia. Boks odcisnął na nim straszne piętno, bo nie pamięta, co gadał. Ta choroba się nazywa encefalopatia i często dopada pięściarzy - powiedział Najman.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie