Niemiecki skoczek zawiódł. Dziwne zachowanie po skoku

Markus Eisenbichler nie mógł zaliczyć do udanych środowych treningów na igrzyskach olimpijskich. Po ostatniej próbie zachował się dość dziwnie.

Markus Eisenbichler from Germany during Ski Jumping at the Beijing 2022 Winter Olympic Games at Zhangjiakou Genting Snow Park on February 6, 2022 in Zhangjiakou, China. (Photo by Ulrik Pedersen/NurPhoto via Getty Images)Markus Eisenbichler dziwnie się zachował
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto

Markus Eisenbichler póki co nie może zaliczyć występu na igrzyskach olimpijskich w Pekinie do udanych. W pierwszym konkursie na skoczni normalnej sensacyjnie nie awansował do drugiej serii. Dzień później trener pominął go przy ustalaniu składu na zawody drużyn mieszanych, ale tam i tak Niemcy medalu nie zdobyli.

W środę najlepsi skoczkowie na świecie wrócili na chińskie obiekty. Tym razem przenieśli się jednak na większą skocznię. Jej rozmiar wynosi 140 metrów. Treningi nie poszły jednak po myśli Eisenbichlera. Na pierwszym był 18., na drugim 12., a na trzecim dopiero 52.

Ten trzeci skok nie wyszedł mu zupełnie. Niemiec osiągnął zaledwie 108 metrów. W sumie wyprzedził tylko dziewięciu rywali. Gdyby to były kwalifikacje, nie oglądalibyśmy go w walce o medale olimpijskie na dużej skoczni.

Eisenbichler ma prawo być zły. Zresztą tuż po ostatniej próbie dał upust swoim emocjom. Wydał z siebie ryk, który niósł się po całej skoczni.

Ryk Eisenbichlera po 3. skoku treningowym słychać było chyba przy chińskim murze" - napisał w mediach społecznościowych dziennikarz TVP Sport, Mateusz Leleń.

W czwartek Eisenbichler będzie mógł się poprawić, bo na skoczni w Zhangjiakou zaplanowano trzy kolejne serie treningowe. W piątek odbędą się kwalifikacje, a w sobotę zawodników czeka walka o medale.

Aleksandra Król miała jechać po medal. "Taki sposób motywacji na niektórych działa"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie