Niesmaczny żart w Chinach. Są konsekwencje

Dwóch zawodników grupy kolarskiej Intermarche - Circus - Wanty, Belg Gerben Thijssen i Estończyk Madis Mihkels, zostali ukarani grzywną za niewłaściwe zachowanie przed wyścigiem w Chinach.

Na zdjęciu: Gerben ThijssenNa zdjęciu: Gerben Thijssen
Źródło zdjęć: © Insta story, Wikimedia

Incydent miał miejsce, gdy zawodnicy byli w Chinach na wspólnym treningu. Thijssen opublikował w mediach społecznościowych film, na którym Mihkels prezentował, jak się im wydawało, żartobliwą minę ze skośnymi oczami. Chociaż fotografia została szybko usunięta, wywołała spore zamieszanie i została uznana za nieodpowiednią i obraźliwą.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Neymar już tak nie wygląda. Zaskoczył nową fryzurą

Reakcja była natychmiastowa. Organizatorzy wyścigu otrzymali przeprosiny od zespołu, a sami zawodnicy również osobiście przeprosili na specjalnym spotkaniu. W odpowiedzi na ich zachowanie, belgijska grupa kolarska podjęła decyzję o odesłaniu zawodników do domu, jeszcze przed rozpoczęciem wydarzenia.

Zdajemy sobie sprawę, że nasz post w mediach społecznościowych był obraźliwy i niewłaściwy. Czujemy się dobrze w wielokulturowym środowisku, więc nigdy nie było naszym zamiarem nikogo skrzywdzić. Chcielibyśmy przeprosić za nasze zachowanie i brak wiedzy o kulturze azjatyckiej wszystkie osoby, które poczuły się zranione, w szczególności chińskich kibiców i wszystkie strony zaangażowane w organizację Tour of Guangxi - podkreślili obaj w opublikowanym wpisie. . 

Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) zajęła się sprawą i po kilku tygodniach podjęła decyzję o nałożeniu na kolarzy grzywny (kwota nie została ujawniona) oraz konieczności uczestnictwa w kursie edukacyjnym dotyczącym walki z rasizmem.

W opublikowanym komunikacie, UCI potępiła zachowanie zawodników i poinformowała, że obydwaj zaakceptowali nałożoną karę. To wydarzenie podkreśla znaczenie odpowiedzialności i szacunku w sporcie, zwłaszcza w kontekście międzynarodowym, gdzie różnorodność kulturowa jest szczególnie widoczna. Thijssen i Mihkels z całą pewnością nie zdali egzaminu.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"