Pudzianowski był idolem naszego mistrza olimpijskiego. Wybrał inną drogę

Sezon 2021 jest doskonały w wykonaniu Kajetana Duszyńskiego, który w Tokio zdobył złoty medal igrzysk olimpijskich wraz z sztafetą mieszaną. W jednym z wywiadów Duszyński przyznał, że dzieciństwie imponował mu Mariusz Pudzianowski. Dlaczego nie poszedł jego drogą?

-TOKYO,JAPAN July 31, 2021: Kajetan Duszynski crosses the finish line first for team Poland and capture the 4X400 relay mixed race at the 2020 Tokyo Olympics.  (Wally Skalij /Los Angeles Times via Getty Images)Kajetan Duszyński
Źródło zdjęć: © GETTY | Wally Skalij

Kajetan Duszyński jest jednym z objawień polskiego sportu w 2021 roku. Lekkoatleta znakomicie spisał się na igrzyskach olimpijskich w Tokio i mocno przyczynił się do złotego medalu, wywalczonego przez sztafetę mieszaną 4x400 metrów.

Forma olimpijska nadal mu towarzyszy. W sobotę Duszyński pobiegł indywidualnie na 400 metrów i ustanowił swój nowy rekord życiowy - 44,92 s. To zarazem trzeci najlepszy wynik w historii tej konkurencji w Polsce

26-latek w jednym z wywiadów przyznał, że w dzieciństwie nie był zapatrzony w lekkoatletów. Imponował mu Ronaldinho, ale także sportowiec z polskiego podwórka.

Piłkarskim idolem był Ronaldinho. A jeszcze wcześniej, gdy miałem 10 lat, był nim Mariusz Pudzianowski. Natura nie obdarzyła mnie jednak muskulaturą, dlatego nie poszedłem w jego ślady - opowiedział w rozmowie z wyborcza.pl.

Duszyński świetnie odnajduje się nie tylko w sporcie. Aktualnie robi doktorat z krystalografii białek. Czy z nauką wiąże swoją przyszłość?

Rok temu miałem zajmować się wyłącznie nauką, teraz jednak głównie uwagę skupiłem na sporcie. Staram się nie podejmować takiej decyzji i łączyć te dwie rzeczy, ale mam świadomość, że naukowcem mogę zostać także w nieco późniejszym wieku - przyznał.

#dziejesiewsporcie: talent na bieżni i przed obiektywem! To jedna z najpiękniejszych polskich sportsmenek

Wybrane dla Ciebie