Skandal goni skandal. Policja przerwała "galę" Royal Division

Tuż przed rozpoczęciem "gali" Royal Divison część uczestników zrezygnowała ze względu na koszmarną organizację oraz brak zabezpieczenia wydarzenia. To jednak nie przeszkodziło w rozpoczęciu się całego przedsięwzięcia. To jednak nie trwało długo, bowiem wszystko przerwała policja.

Tomasz Olejnik otwierający galę Royal DivisionTomasz Olejnik otwierający galę Royal Division
Źródło zdjęć: © Twitter

Jeszcze tuż przed godziną 20:00 wydawało się, że pierwsza "gala" Royal Division się nie odbędzie. Zawodnicy masowo rezygnowali, a media społecznościowe zalały przerażające obrazki miejsca, w którym walki miały się odbyć (więcej o tym pisaliśmy TUTAJ).

Te problemy jednak nie przeszkodziły organizatorom w rozpoczęciu wydarzenia. Ruszyła nawet transmisja na żywo, a wszystkich przywitał włodarz - Tomasz Olejnik. Niedługo potem wystartowało pierwsze starcie. Wówczas potwierdziły się wszystkie doniesienia mówiące o tym, jak wygląda arena zmagań w Royal Division.

Policja przerwała Royal Division

Transmisja jednak nie trwała długo. Zaledwie po dwóch walkach poinformowano o "problemach technicznych".

Wpis Tomasza Olejnika
Wpis Tomasza Olejnika © Instagram.com

Niedługo później okazało się, że te problemy to nic innego, jak kontrola policji. O wszystkim poinformował na Instagramie włodarz - Tomasz Olejnik.

Kochani, no niestety z LIVE'm musimy chwilę poczekać. Policja jest teraz z jednym z organizatorów. No musicie tę chwilę poczekać - mówił Olejnik na InstaStory.

Po dłuższej przerwie wznowiono galę. To jednak nie uspokoiło kibiców. W mediach społecznościowych narasta irytacja fanów, którzy żądają zwrotu pieniędzy.

Wstyd i kompromitacja. Czekam na przelew od Tomasza Olejnika. Nigdy więcej nie wykupię twojej gali - napisał jeden z internautów.

Tego po Burneice nikt się nie spodziewał (wideo)

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie