"Spałem z 10 tysiącami kobiet". Piłkarz ponownie stanął przed sądem

Piłkarz Manchesteru City, Benjamin Mendy, jest oskarżany o gwałt i próbę gwałtu. Według doniesień mediów, jednej ze zgwałconych kobiet miał powiedzieć, że uprawiał seks z 10 tysiącami partnerek.

LONDON, ENGLAND - AUGUST 15: Benjamin Mendy of Manchester City during the Premier League match between Tottenham Hotspur  and  Manchester City at Tottenham Hotspur Stadium on August 15, 2021 in London, England. (Photo by James Williamson - AMA/Getty Images)Na zdjęciu: Benjamin Mendy
Źródło zdjęć: © GETTY | James Williamson - AMA

W styczniu 2023 roku Benjamin Mendy, zawodnik Manchesteru City, został uznany za niewinnego gwałtu na czterech kobietach i seksualnej napaści na kolejną podczas imprez w swojej rezydencji.

To nie był jednak koniec jego kłopotów. Niedawno rozpoczął się kolejny proces, ponieważ ława przysięgłych nie była w stanie wydać werdyktu ws. zarzutu zgwałcenia jednej kobiety i próby gwałtu na drugiej.

Sędzia przestrzegł ławkę przysięgłych, aby nie sprawdzali szczegółów poprzedniego procesu ani nie śledzili relacji w mediach, a rozstrzygali sprawę wyłącznie na podstawie dowodów przesłuchanych w sądzie w obecnym procesie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

To tam Agnieszka Radwańska spędza wakacje

Jak donosi theguardian.com, piłkarz miał zgwałcić kobietę w swoim domu, po czym rzekomo powiedział jej:

To w porządku, uprawiałem seks z 10 tysiącami kobiet.

Mendy poznał tę kobietę podczas wyjścia ze znajomymi do baru w Alderley Edge, w hrabstwie Cheshire. Zaprosił ją do swojego domu w Mottram St Andrew. Kobieta oskarża piłkarza, że zabrał jej telefon, zaprowadził do swojego pokoju, zamknął drzwi i zgwałcił. Zawodnik stanowczo zaprzecza wszystkim stawianym mu zarzutom.

Proces trwa i ma potrwać trzy tygodnie. Piłkarz Manchesteru City utrzymuje, że wszelki kontakt seksualny był dobrowolny i zaprzecza jakimkolwiek zarzutom, które są mu stawiane.

Angielskie media w czwartek natychmiast obiegły zdjęcia piłkarza, który widziany był w sądzie, w celu ponownego rozpatrzenia sprawy. Do rzekomego gwałtu miało dojść w 2020 roku, w wartej cztery miliony funtów rezydencji piłkarza.

Wybrane dla Ciebie