Szalony przejazd Djokovicia. Pokazał nagranie z samochodu

Novak Djoković powtarzał, że w 2024 roku nie ma dla niego ważniejszego celu niż zdobycie mistrzostwa olimpijskiego. Tenisista postawił na swoim i świętował sukces wspólnie z rodakami. W mediach społecznościowych pokazał specjalne nagranie z przejazdu samochodem ulicami Belgradu.

Novak Djoković świętował mistrzostwo olimpijskie w BelgradzieNovak Djoković świętował mistrzostwo olimpijskie w Belgradzie
Źródło zdjęć: © Twitter | Novak Djoković

Serbowie hucznie cieszą się sukcesami sportowców w igrzyskach olimpijskich 2024. Z Paryża wrócili z trzema złotymi, jednym srebrnym i jednym brązowym medalem. Reprezentanci Serbii zdobyli między innymi złoto w piłce wodnej oraz brąz w koszykówce mężczyzn.

Od dawna sportowym numerem jeden dla rodaków jest Novak Djoković, który nie rozczarował w Paryżu i został mistrzem olimpijskim w tenisie. Od początku sezonu zapowiadał, że złoto igrzysk jest jego najważniejszym celem w 2024 roku i postawił na swoim. Forma Novaka Djokovicia była małą niewiadomą, ale okazała się strzałem w dziesiątkę.

Medaliści igrzysk olimpijskich powrócili z Paryża do Belgradu, a obrazki ze wspólnego świętowania sportowców i kibiców obiegły media. Wielu multimedalistów z innych krajów może pozazdrościć Serbom powitania w ojczyźnie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: Zrobiły show na środku ulicy. Kierowcy patrzyli ze zdumieniem

Novak Djoković pokazał również nagranie z samochodu, którym urządził sobie rundę honorową po ulicach Belgradu. Wielokrotnie zatrzymywał się autem, żeby zrobić sobie zdjęcia z kibicami czy po prostu wspólnie pośpiewać.

Tenisista sam był w doskonałym humorze i absolutnie nie krył się w samochodzie przed wzrokiem kibiców. Wręcz przeciwnie, wychylał się ze złotym medalem igrzysk olimpijskich przez okno i wcielał w rolę wodzireja. Śpiewał i tańczył jakby chciał wywołać jeszcze większą liczbę Serbów z mieszkań na ulice.

Punktem kulminacyjnym spotkania z medalistami było ich wyjście na balkon ratusza w Belgradzie. Wtedy w tłumie zapłonęły race i w stolicy Serbii zrobiło się głośno jak w Sylwestra.

Wybrane dla Ciebie