Wielki skandal. Zaatakowano autokar piłkarzy

Do skandalicznych scen doszło w Brazylii w czwartek (22 lutego). Po meczu Sport Recife - Fortaleza (1:1) kibice miejscowego zespołu postanowili zaatakować autokar, w którym znajdowali się piłkarze gości. Po tym, jak obrzucili go kamieniami i petardami, część zawodników ucierpiała. W internecie pojawiły się zdjęcia, a także nagrania.

Na zdjęciu: Gonzalo EscobarNa zdjęciu: Gonzalo Escobar
Źródło zdjęć: © fot. Instagram

W nocy ze środy na czwartek (21/22 lutego) o godzinie 1:30 naszego czasu odbył się mecz w ramach brazylijskich rozgrywek mistrzowskich regionu północnowschodniego - Copa de Nordeste. W nich zespół Sport Recife podejmował drużynę Fortalezę.

Spotkanie zakończyło się remisem, jednak jest o nim głośno nie z uwagi na wynik. Piłkarze gości nie mogli liczyć na spokojny powrót do swojego miasta, ponieważ ich autokar został zaatakowany przez miejscowych kibiców.

Do całej sytuacji doszło nieopodal wyjazdu z Arena Pernambuco, na którym odbył się mecz. Zorganizowana grupa pseudokibiców Sport Recife obrzuciła autokar kamieniami oraz petardami. Przez ich zachowanie ucierpiało sześciu zawodników Fortalezy, którzy trafili do szpitala.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: ależ kontra! Wystarczyło tylko jedno podanie

- Bramkarz Joao Ricardo ma rozciętą twarz, lewy obrońca Gonzalo Escobar ma rozcięte usta i łuk brwiowy, a ponadto dostał w głowę fragmentem kostki brukowej, zaś prawy obrońca Dudu, stoperzy Titi i Emanuel Britez oraz pomocnik Lucas Sasha zostali ranieni szkłem z potłuczonych szyb - powiedział w rozmowie z telewizją Globo dyrektor generalny klubu Marcelo Paz, jednak ze wszystkimi ma być już w porządku.

Działacze Fortalezy zgłosili napaść na piłkarzy do Brazylijskiego Związku Piłki Nożnej i domagają się reakcji władz na skandaliczne zdarzenie. Co więcej, po ich stronie stoi również Sport Recife.

"Absurdalne akty przemocy nie mają nic wspólnego z prawdziwym zachowaniem naszych kibiców, ani z wartościami klubu. Klub jest gotowy pomóc w ustalaniu faktów i dochodzeniu, starając się zidentyfikować osoby zamieszane w ten przestępczy czyn." - czytamy w ich oświadczeniu.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Nocna akcja w Niemczech. Wypłynęły pontonem. Szukało ich 40 ratowników
Nocna akcja w Niemczech. Wypłynęły pontonem. Szukało ich 40 ratowników
Wyszedł z domu w sylwestra. Krzysztof N. nie żyje
Wyszedł z domu w sylwestra. Krzysztof N. nie żyje
Dramatyczne zgłoszenie. 13-latka nieprzytomna. Matka znalazła ją w wannie
Dramatyczne zgłoszenie. 13-latka nieprzytomna. Matka znalazła ją w wannie
Incydent w więzieniu. Były prezydent Brazylii Jair Bolsonaro z urazem głowy
Incydent w więzieniu. Były prezydent Brazylii Jair Bolsonaro z urazem głowy
"Melania nienawidzi". Trump zdradza. Tego zabrania mu żona
"Melania nienawidzi". Trump zdradza. Tego zabrania mu żona
Prevc z Złotym Orłem w TCS. Polacy poza czołówką
Prevc z Złotym Orłem w TCS. Polacy poza czołówką
Tragedia w uzdrowisku. Pacjent wypadł z okna szpitala. Nie żyje
Tragedia w uzdrowisku. Pacjent wypadł z okna szpitala. Nie żyje
Nagranie z autostrady A8. Kawałek lodu wyleciał jak z procy
Nagranie z autostrady A8. Kawałek lodu wyleciał jak z procy
Niemka spacerowała nad Bałtykiem. Usłyszała huk. "Ogromne zwierzę"
Niemka spacerowała nad Bałtykiem. Usłyszała huk. "Ogromne zwierzę"
Śmierć niemowlaka w Warszawie. Wstępne ustalenia prokuratury
Śmierć niemowlaka w Warszawie. Wstępne ustalenia prokuratury
Chwalił Putina. Nie wpuścili go na Ukrainę
Chwalił Putina. Nie wpuścili go na Ukrainę
Nagrali je w nocy. "Dynamiczne". Leśnicy nie mogą się nadziwić
Nagrali je w nocy. "Dynamiczne". Leśnicy nie mogą się nadziwić