Tomaszewski o filmie Holland. Kuriozum to mało powiedziane

Film "Zielona granica" w reżyserii Agnieszki Holland wywołuje w Polsce dużą dyskusję. Nie brakuje głosów krytycznych dotyczących produkcji, również ze strony osób, które... w kinie nie były i do niego się nie wybierają. W tym gronie znalazł się Jan Tomaszewski. Były bramkarz reprezentacji Polski w piłce nożnej, a obecnie kandydat do Senatu w rozmowie z Radiem Wnet przedstawił ponadto szokującą propozycję.

Na zdjęciu: Agnieszka Holland i Jan TomaszewskiNa zdjęciu: Agnieszka Holland i Jan Tomaszewski
Źródło zdjęć: © Getty Images | Kayla Oaddams, Mateusz Czarnecki WP SportoweFakty

"Zielona Granica" to najnowszy film Agnieszki Holland. Swoją premierę w Polsce miał 22 września, ale już wcześniej wzbudzał skrajne emocje. Dość powiedzieć, że na portalu filmweb.pl oceniony został na 3,1 (w skali 1-10). Takie noty przyznawano jeszcze przed wejściem produkcji do kin.

Film opowiada historię psycholożki, która dołącza do aktywistów wspierających uchodźców przebywających na granicy z Białorusią. W pierwszy weekend od premiery do kin ruszyły tłumy. Produkcję obejrzało ponad 137 tys. osób, co jest najlepszym wynikiem polskiego filmu w tym roku.

Jednocześnie nie milknie krytyka dotycząca produkcji. Głośny sprzeciw wyrazili pracownicy Straży Granicznej, a także politycy partii rządzącej. Wielokrotnie w wywiadach przewija się zdanie, że filmu... nie obejrzeli i nie zamierzają tego zrobić.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: Najdziwniejszy rzut karny w historii piłki? To trzeba zobaczyć

Do tematu odniósł się ostatnio Jan Tomaszewski. Były bramkarz w rozmowie z Radiem Wnet przyznał, że czeka na drugą część z podtytułem... "Po zielonej trawie piłka goni".

A tej pani, co nakręciła ten film podobno o zielonej granicy. Nigdy nie będę go oglądał, ale czekam z niecierpliwością na drugą część - wypalił.

Chciałby, aby główną rolę zagrała w nim... reprezentacja Polski. Miałby to być film fabularny, w którym - ku pokrzepieniu serc - można przedstawić przegrane mecze Biało-Czerwonych jako wygrane.

To też będzie film fabularny, w którym można wszystko umieścić, że nasza drużyna narodowa wygrała mecze na wyjeździe z Czechami, z Mołdawią i Albanią - sprecyzował Tomaszewski.

Przypomnijmy, że Jan Tomaszewski był jednym z "Orłów Górskiego". W 1974 roku dotarł z reprezentacją Polski do półfinału mistrzostw świata w RFN, gdzie Biało-Czerwoni zajęli ostatecznie 3. miejsce. Dwa lata później wywalczył olimpijskie srebro w Montrealu. Po zakończeniu kariery był przez krótko trenerem. Obecnie przygotowuje się do startu w wyborach parlamentarnych. Będzie kandydował do Senatu z ramienia PiS.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Pięć godzin bez wody i jedzenia. Sceny na lotnisku w Moskwie
Pięć godzin bez wody i jedzenia. Sceny na lotnisku w Moskwie
Atak w bazie wojskowej USA. Niedźwiedź zaskoczył żołnierzy
Atak w bazie wojskowej USA. Niedźwiedź zaskoczył żołnierzy
Nietypowy "pomnik poległych" w Tarnowie. Ktoś pozbył się ich w lesie
Nietypowy "pomnik poległych" w Tarnowie. Ktoś pozbył się ich w lesie
Tygrys na widowni w Rosji. Ludzie byli w szoku
Tygrys na widowni w Rosji. Ludzie byli w szoku
Wypadek na S19. Dwie osoby nie żyją. Kierowca był pijany
Wypadek na S19. Dwie osoby nie żyją. Kierowca był pijany
Papież w Angoli: pragnienia wielu ludzi są wykorzystywane przez tyranów
Papież w Angoli: pragnienia wielu ludzi są wykorzystywane przez tyranów
Pijany przyszedł zdawać egzamin. Ponad 1,2 promila
Pijany przyszedł zdawać egzamin. Ponad 1,2 promila
Dzwonią do Polaków. Pytają nawet o zarobki. GUS wyjaśnia
Dzwonią do Polaków. Pytają nawet o zarobki. GUS wyjaśnia
Kiedy siać rukolę? Wykorzystaj trik ogrodników
Kiedy siać rukolę? Wykorzystaj trik ogrodników
Miał 36 lat. Nie żyje policjant Marcin Jóźwik
Miał 36 lat. Nie żyje policjant Marcin Jóźwik
900 tys. odsłon. Sceny przy rondzie. Łapią się za głowy
900 tys. odsłon. Sceny przy rondzie. Łapią się za głowy
"Szatan" na kościele w Trzebini. Ogromne straty. Wiadomo, kto to zrobił
"Szatan" na kościele w Trzebini. Ogromne straty. Wiadomo, kto to zrobił