Płody na działce w Lutoryżu. Magdalena H. dożywotnio wydalona? NIL komentuje
Pod Rzeszowem ujawniono odpady medyczne i szczątki płodów na prywatnej działce. Według doniesień Magdalenie H. grozi dożywotnie wydalenie z zawodu lekarza. Sprawa prowadzona jest równolegle przez prokuraturę i izbę lekarską w Rzeszowie.
Najważniejsze informacje
- Lekarka Magdalena H. została aresztowana na trzy miesiące za zbezczeszczenie zwłok i nielegalne składowanie odpadów.
- Najwyższą karą dyscyplinarną jest dożywotnie pozbawienie prawa wykonywania zawodu.
- Sprawa prowadzona jest równolegle przez prokuraturę i izbę lekarską w Rzeszowie.
Patomorfolog podejrzana o poważne naruszenia
Śledztwo dotyczące lekarki patomorfolog Magdaleny H. rozpoczęto po dokonaniu makabrycznego odkrycia na terenie miejscowości Lutoryż pod Rzeszowem. Podczas prac ziemnych na jednej z działek ujawniono bowiem znaczne ilości odpadów medycznych, w tym szczątki ludzkich płodów. Policja poinformowała, że odpady zakopywano w okresie, gdy Magdalena H. mieszkała jeszcze w tej miejscowości.
Dożywotnie wydalenie z zawodu lekarza?
Lekarka została zatrzymana i aresztowana na trzy miesiące. Usłyszała zarzuty zbezczeszczenia zwłok oraz porzucenia niebezpiecznych odpadów w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Grozi jej nawet do 12 lat więzienia.
Jak tłumaczy rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, ze względu na charakter zarzutów, wobec Magdaleny H. równocześnie toczy się postępowanie o odpowiedzialność zawodową przed Rzeszowską Izbą Lekarską.
Kary dla lekarza: od upomnienia po najcięższą sankcję
Rzecznik NIL Jakub Kosikowski przekazał, że katalog kar w takiej sprawie jest szeroki, od upomnienia po całkowite pozbawienie prawa wykonywania zawodu. "Najwyższą możliwą karą w tym przypadku pozostaje dożywotnie wydalenie z zawodu lekarza" – wyjaśnił Kosikowski, cytowany przez portal nczas.info. Postępowanie dyscyplinarne będzie ściśle konsultowane z prokuraturą i prowadzone równolegle z dochodzeniem karnym.
Prokuratura bada różne scenariusze
Śledczy cały czas ustalają okoliczności sprawy, sprawdzając, jak długo na posesji leżały zakopane odpady i szczątki płodów. Prokurator Krzysztof Ciechanowski podkreślił, że w tej chwili nie istnieją dowody, aby Magdalena H. prowadziła nielegalne zabiegi przerwania ciąży. Dla prokuratury kluczowe jest ustalenie, skąd pochodziły ujawnione szczątki i w jaki sposób trafiły na teren działki w Lutoryżu.
Dalsze kroki w sprawie Magdaleny H.
Magdalena H. nie była wcześniej karana. Znaleziska w Lutoryżu – bloczki parafinowe, szkiełka mikroskopowe i szczątki płodów – wstrząsnęły opinią publiczną. Kolejne decyzje w sprawie uprawnień lekarskich będą zależeć zarówno od wyników badań, jak i orzeczeń sądowych oraz izby lekarskiej.