Pojawiła się już w lutym. "Czy to możliwe?" Spójrzcie na nagranie
Spacer pod koniec lutego i tak niecodzienne spotkanie? Na jednej z kop usypanej ziemi, w pobliżu zabudowań, wygrzewała się żmija zygzakowata. Wypełzła z kryjówki i korzystała z promieni słońca. Gdy próbowano do niej podejść, unosiła głowę i atakowała, wyraźnie poddenerwowana. To wciąż kalendarzowa zima.