Pojawiła się już w lutym. "Czy to możliwe?" Spójrzcie na nagranie
Spacer pod koniec lutego i tak niecodzienne spotkanie? Na jednej z kop usypanej ziemi, w pobliżu zabudowań, wygrzewała się żmija zygzakowata. Wypełzła z kryjówki i korzystała z promieni słońca. Gdy próbowano do niej podejść, unosiła głowę i atakowała, wyraźnie poddenerwowana. To wciąż kalendarzowa zima.
Na facebookowej stronie nagrzyby.pl, prowadzonej przez grzyboznawcę Wiesława Kamińskiego, opublikowano krótkie wideo i zdjęcia, które wywołały spore poruszenie. Widać na nich żmiję zygzakowatą, która wypełzła na nasyp ziemi i korzystała z promieni słońca.
"Żmija w lutym? Czy to możliwe Waszym zdaniem? To nie AI, a dzisiejsze autentyczne nagranie. Idzie wiosna! Spotkaliście już w lutym żmije? 26.02.26" – czytamy w opisie nagrania.
Zamieszkały w przeciwatomowym bunkrze. Naukowcy je policzyli
Choć kalendarzowa zima jeszcze trwa, końcówka lutego przyniosła w wielu regionach Polski wyższe temperatury i słoneczne dni. To mogło skłonić gada do przedwczesnego wyjścia z zimowej kryjówki.
Żmija zygzakowata – jedyny jadowity wąż w Polsce
Żmija zygzakowata (Vipera berus) to jedyny naturalnie występujący w Polsce wąż jadowity. Najłatwiej rozpoznać ją po charakterystycznym, ciemnym zygzaku biegnącym wzdłuż grzbietu, choć zdarzają się także osobniki całkowicie czarne.
Występuje na terenie całego kraju – od nizin po góry – szczególnie w lasach, na polanach, wrzosowiskach i podmokłych łąkach. Zimę spędza w stanie hibernacji, ukryta w norach, pod korzeniami drzew czy w szczelinach ziemi. Zwykle budzi się w marcu lub kwietniu, gdy temperatura gruntu wyraźnie wzrasta.
Czy żmija zygzakowata jest groźna?
Ukąszenie żmii zygzakowatej jest jadowite, ale dla zdrowej osoby dorosłej rzadko stanowi zagrożenie życia. Jad może powodować silny ból, obrzęk, zaczerwienienie, a czasem objawy ogólne – takie jak osłabienie czy zawroty głowy. Szczególnie ostrożne powinny być dzieci, osoby starsze oraz osoby z alergiami.
Żmije nie atakują bez powodu. Zazwyczaj unikają ludzi i uciekają, gdy wyczują drgania podłoża. Do ukąszeń dochodzi najczęściej wtedy, gdy ktoś przypadkowo nadepnie na węża lub próbuje go schwytać.
Wiosna coraz bliżej?
Nagranie opublikowane przez Wiesława Kamińskiego pokazuje, że nawet w lutym – przy sprzyjających warunkach pogodowych – żmije mogą na krótko opuścić kryjówki, by się wygrzać. Nie oznacza to jednak, że sezon aktywności rozpoczął się na dobre.
Eksperci przypominają, by podczas spacerów w lesie czy na łąkach zachować ostrożność, patrzeć pod nogi i nie zbliżać się do napotkanych węży. Spotkanie z żmiją to wciąż rzadkość, ale wraz z ociepleniem takich obserwacji będzie coraz więcej.