Powiedzieli jedno zdanie. Ich podróż dobiegła końca
Dwóch pasażerów, dwa niemal identyczne "żarty" i te same konsekwencje. Na lotnisku w Krakowie-Balicach w odstępie zaledwie dwóch dni mężczyźni alarmowali o rzekomej bombie w bagażu. Szybko okazało się, że zagrożenia nie było, ale podróż zakończyła się dla nich jeszcze przed startem.
Mateusz Kaluga