Z mieszkania było słychać krzyki. "Ja go nawet nie uderzam, a on już piszczy"
Funkcjonariusze policji z Mikołowa otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który prawdopodobnie jest pod wpływem alkoholu i opiekuje się dzieckiem. Policjanci nie ignorują takiej informacji i niezwłocznie udają się pod wskazany adres, by sprawdzić, co dzieje się na miejscu.