Tragiczna śmierć 34-letniej Polki pod Chicago. Policja z USA zabrała głos
34-letnia Monika D., która po studiach wyjechała do USA, by budować tam nowe życie i realizować swoje ambicje, nie żyje. Jej śmierć wstrząsnęła bliskimi i znajomymi. Jak przekazała "Faktowi" policja ze Schiller Park pod Chicago, Polka zginęła w tragicznych okolicznościach — w wyniku rodzinnego konfliktu, który zakończył się użyciem broni.