Starożytny ogień. Tli się od co najmniej 6 tys. lat

W Australii, u podnóża wzgórza Mount Wingen, znanego również jako "Płonąca Góra", od co najmniej 6 tys. lat pod ziemią tli się ogień. Są to uznawane za najstarsze na świecie pokłady płonącego węgla, które do dzisiaj budzą zainteresowanie badaczy z całego świata.

OgieńPodziemny ogień tli się w rzezerwacie przyrody Burning Mountain Nature Reserve
Źródło zdjęć: © Google Maps
Karolina Modzelewska

Niedaleko miejscowości Wingen, położonej w Nowej Południowej Walii, na terenie rezerwatu przyrody Burning Mountain Nature Reserve tli się podziemny ogień, który zdaniem naukowców zaczął płonąć co najmniej 6 tys. lat temu. Tego typu pożary są niezwykle trudne do ugaszenia, bo powoli, ale intensywnie rozprzestrzeniają się za pośrednictwem pokładów węgla, czyli naturalnej warstwy występującej pod powierzchnią naszej planety.

W rozmowie z serwisem Science Alert, Guillermo Rein, profesor nauk o pożarach w Imperial College London w Wielkiej Brytanii, przyznał, że starożytny ogień najprawdopodobniej jest kulą o średnicy od 5 do 10 metrów, osiągającą temperaturę 1000 stopni Celsjusza. Płonie blisko 30 metrów pod ziemią i porusza się w kierunku południowym z prędkością 1 metra rocznie.

Eksperci nie są w stanie oszacować faktycznych rozmiarów płonącego obszaru. Wiadomo jednak, że nie jest to typowy pożar, a tlący się węgiel, który można porównać do żaru znajdującego się na grillu. Nie jest on widoczny gołym okiem. O jego istnieniu świadczą dym unoszący się nad Mount Wingen, biały popiół na wzgórzu, ciepła ziemia, skały o żółtym i czerwonym zabarwieniu, brak roślinności czy siarkowy zapach.

Nie ma pewności co do przyczyny powstania pożaru. Zdaniem Reina najprawdopodobniej odpowiadają za niego czynniki naturalne, chociaż nie można całkowicie wykluczyć ingerencji człowieka.

Lud Wanaruah, jeden z rdzennych ludów zamieszkujących Nową Południową Walię uważa Mount Wingen za miejsce święte. Jego przodkowie wykorzystywali je do gotowania oraz wytwarzania broni. Zgodnie z ich tradycyjnymi przekazami, ogień został wzniecony przez łzy wdowy lub pochodnię wojownika schwytanego przez "Złego" pod górą.

Podobnego typu pożary można spotkać na całym świecie. Podziemne pokłady węgla tlą się m.in. w Chinach, Stanach Zjednoczonych czy Indach. W wielu przypadkach wybuchły na skutek ingerencji człowieka związanej np. z wydobyciem węgla. Zdaniem ekspertów konieczne jest ich dokładniejsze zbadanie, aby dowiedzieć się nieco więcej na temat ich specyfiki, a także towarzyszących im zagrożeń.

Zobacz także: Krew płynie tam odwrotnie. Dziwne zjawisko na stacji kosmicznej

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Kierowca ciężarówki przyłapany. Nie wiedział, że jest nagrywany
Kierowca ciężarówki przyłapany. Nie wiedział, że jest nagrywany
Szukają właściciela drona. "Nie jest to zabawka"
Szukają właściciela drona. "Nie jest to zabawka"
Słynny krzyż zostanie odbudowany. Archidiecezja Warszawska wydała komunikat
Słynny krzyż zostanie odbudowany. Archidiecezja Warszawska wydała komunikat
Ameryka wyjdzie z NATO? Reuters pisze o "gniewie Trumpa"
Ameryka wyjdzie z NATO? Reuters pisze o "gniewie Trumpa"
81-latek zasłabł za kierownicą. Potrącił dwie kobiety
81-latek zasłabł za kierownicą. Potrącił dwie kobiety
Trump o Janie Pawle II. "Zachęcam każdego Amerykanina"
Trump o Janie Pawle II. "Zachęcam każdego Amerykanina"
Iran rekrutuje 12-latków. Widziano dzieci z karabinami szturmowymi
Iran rekrutuje 12-latków. Widziano dzieci z karabinami szturmowymi
Tak 100 lat temu Wielkanoc świętowali leśnicy. Dotarli do dawnych zapisków
Tak 100 lat temu Wielkanoc świętowali leśnicy. Dotarli do dawnych zapisków
Oddychamy coraz gorszym powietrzem. Sytuacja Polski podobna do Rumunii
Oddychamy coraz gorszym powietrzem. Sytuacja Polski podobna do Rumunii
Człowiek i rekin. Nagranie z USA niesie się w sieci
Człowiek i rekin. Nagranie z USA niesie się w sieci
Brytyjczycy wyślą system antydronowy do Kuwejtu. Jest decyzja
Brytyjczycy wyślą system antydronowy do Kuwejtu. Jest decyzja
Akcja policjantów z Zabrza. Tak zatrzymali włamywaczy
Akcja policjantów z Zabrza. Tak zatrzymali włamywaczy