Bierzesz ciepły prysznic po podróży samolotem? To duży błąd

Wiele osób po locie samolotem, szczególnie długodystansowym, nie marzy o niczym innym, tylko o prysznicu. Eksperci jednak alarmują, żeby zapomnieć o długim wygrzewaniu się pod strumieniem ciepłej wody.

Gorący prysznic nie jest czasem dobrym pomysłemGorący prysznic nie zawsze jest dobrym pomysłem
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Gdy po długiej podróży docieramy do domu czy hotelu, najczęściej pierwsze kroki kierujemy pod prysznic. Nie ma nic złego w odświeżeniu się po godzinach spędzonych w samolocie, ale ważny jest sposób, w jaki to robimy.

Nigdy nie bierz gorącego prysznica po locie samolotem

Eksperci alarmują jednak, żeby w takim przypadku zrezygnować z gorącego prysznica i zdecydować się mycie w chłodniejszej wodzie. Travys Carinci, kierownik obsługi klienta w liniach Qantas, w ramach swojej pracy przelatuje 100 tys. km miesięcznie.

Zrezygnowałem ze zbyt ciepłych pryszniców. Choć jest to kuszące po długim locie, stanowi niezawodny sposób na wysuszenie skóry - mówi w rozmowie z CN Travel.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Halo Polacy". W Tajlandii żyje jak król. W Polsce o takich luksusach mógłby tylko pomarzyć

Eksperci dodają, że gorące prysznice mogą nie tylko wysuszyć skórę, ale mają także inne negatywne skutki uboczne, w tym wywoływanie chorób, takich jak egzema, a także zaostrzanie trądziku, ponieważ gorąca woda pozbawia skórę naturalnej bariery ochronnej.

Zimny ​​prysznic jest więc znacznie lepszą opcją, szczególnie w przypadku długich lotów, gdy do czynienia mamy ze zmianą strefy czasowej. Chłodna woda pobudza krążenie, co powoduje u nas zastrzyk energii.

Zimna woda stymuluje produkcję noradrenaliny i beta-endorfin. Podczas brania zimnego prysznica impulsy elektryczne są wysyłane z zakończeń nerwowych do mózgu, a ta reakcja chemiczna może u niektórych osób działać przeciwdepresyjnie - mówi ekspert cytowany przez CN Travel.
Wybrane dla Ciebie