Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
KGG
|

Powoduje raka. W Niemczech jest zakazany, w Polsce dodawany na potęgę

315
Podziel się:

Złe wieści dla miłośników kaszy gryczanej. Naukowcy wzięli pod lupę 10 znanych marek. Okazuje się, że 40 proc. z nich przekracza dozwolone normy glifosatu - związku, który wywołuje nowotwory u ludzi i negatywnie wpływa na środowisko.

Powoduje raka. W Niemczech jest zakazany, w Polsce dodawany na potęgę
(Getty Images)

Herbicyd zwalczający chwasty w kaszy gryczanej

Badacze z FoodRentgen wytypowali 10 opakowań kasz gryczanych różnych marek dostępnych w polskich sklepach. Próbki zostały wysłane do Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach. Celem było zbadanie, czy są w nich ślady glifosatu i wyodrębnienia kasz, w których go nie ma. Wnioski są zatrważające dla każdego wielbiciela gryki.

Z 10 badanych kasz tylko 4 były zupełnie wolne od herbicydu (w tym dwie pierwsze z certyfikatem BIO). W dwóch były pozostałości glifosatu nieprzekraczające obowiązującej normy 0,1 mg/kg (ustalenia UE), a pozostałe 4 próbki wykazały przekroczenie obowiązującej normy od 3 do 7 razy.
O wynikach badań została powiadomiona Państwowa Służba Sanitarno-Epidemiologiczna, która na razie nie komentuje sprawy.

Glifosat – co to?

Glifosat to związek organiczny, stosowany zwykle w postaci soli amonowej lub sodowej jako aktywny składnik środków zwalczających chwasty – herbicydów.

Został wprowadzony na rynek w roku 1974 przez firmę Monsanto jako składnik herbicydu Roundup. Powoduje obumieranie większości roślin, dlatego za jego pomocą można w tani i łatwy sposób pozbyć się nawet bardzo trudnych do zwalczania chwastów – z wyjątkiem skrzypu. Spółki państwowe wykorzystują go do odchwaszczania torów kolejowych czy sadów.

- Mimo wszystko Roundup jest bardzo skuteczny, a rolnicy używają go praktycznie do wszystkiego. Czasami robią nawet mieszankę i nazywają to "świętą trójcą": Roundup, siarczan amonu i chwastat – po tym wszystkie rośliny padają. Używają go nawet przy domach i nikt nie zdaje sobie sprawy, że mamy do czynienia z trucizną. Nikt się nie zabezpiecza, kiedy go stosuje. Dopóki nie będzie afery, jakiejś śmierci lub poważnego zatrucia, to nikt nie będzie się zastanawiał nad tym, czy go używać – mówi w rozmowie z WP abcZdrowie Grzegorz Wysocki, Przewodniczący Zarządu Głównego Związku Zawodowego Pracowników Rolnictwa w RP.

Pomimo że to środek szkodliwy, w Polsce jest bardzo popularny. Można mówić o "tradycji stosowania" Roundupu. Pojawiły się podejrzenia, że rolnicy używają go też do dosuszania gryki.

- Rolnicy podejmują różne środki, żeby wysuszyć i chronić grykę. Są bardzo kreatywni. Tu chodzi przede wszystkim o to, żeby produkt ładnie wyglądał, czyli przyniósł zysk. Na wsiach funkcjonuje to w ten sposób, że jak jeden drugiemu powie, że coś zrobił i to przyniosło efekt, to ten drugi to zrobi – dodaje Wysocki.

Glifosat zwiększa ryzyko wystąpienia raka

Badania prof. Lianne Sheppard z University of Washington wskazują, że glifosat zwiększa ryzyko nowotworów o ponad 40 proc. Zależność pomiędzy glifosatem a chłoniakiem nieziarniczym jest bardzo silna – kontakt z herbicydami zwiększa ryzyko zachorowania o 41 proc.

Badania Sheppard tylko potwierdziły ustalenia z 2015 r., kiedy to Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem zaklasyfikowała glifosat jako prawdopodobny czynnik rakotwórczy u ludzi.

- Istnieją badania, które mówią o szkodliwości glifosatu, dlatego niemiecki rząd wprowadza zakaz stosowania tego środka, według mnie słusznie. Pacjent wystawiony na jego długotrwałe działanie będzie miał problemy z układem pokarmowym, zaburzenia hormonalne i możliwe, że zniszczoną wątrobę. Grupę ryzyka stanowią przede wszystkim rolnicy – wyjaśnia dr Marek Stępień, onkolog.

Nie tylko niemiecki rząd zakazał używania glifosatu (zakaz wejdzie w życie w styczniu 2024 r.), ale również Austria. Na terenie UE można używać tego herbicydu do 2022 r.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(315)
jaro
2 miesiące temu
Popularyzator nauki. Autor "Abeilles, l’imposture écologique", "Bio Fausses promesses et vrai marketing", współautor "Panique dans l’assiette. Ils se nourissent de nos peurs" (Panika na talerzu. Oni karmią się naszymi lękami). Założyciel portalu informacyjnego Agriculture et Environnement.: Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) zaklasyfikowała glisofat jako substancję „prawdopodobnie rakotwórczą”. Tymczasem, wyniki badania przeprowadzonego przez Agriculture Health Study pokazują, że nie ma żadnego związku między stosowaniem glifosatu a wzrostem zachorowalności na raka. A chodzi o jedno z największych badań epidemiologicznych, jakie kiedykolwiek zostało zrealizowane w obszarze rolnictwa – wzięło w nim udział 89 000 osób. Wszystko zaczęło się wiosną 2015 r. IARC, dokonując oceny glifosatu, określiła go jako „prawdopodobnie rakotwórczy”. Dała tym samym organizacjom ekologicznym asumpt do wytoczenia najcięższych dział przeciwko temu herbicydowi, którego grzechem pierworodnym jest to, że wymyśliła go i komercjalizuje amerykańska firma Saint-Louis, Monsanto. Po Internecie krąży petycja podpisana przez ponad milion osób, w której pada żądanie zakazania jego stosowania. A tak naprawdę glifosat jest jednym z najmniej toksycznych środków chwastobójczych. Od ponad 30 lat jest stosowany w rolnictwie. Na całym świecie podlega ciągłej i ścisłej kontroli ze strony agencji zajmujących się oceną zagrożeń sanitarnych. Wszystkie są zgodne: glifosat nie jest ani rakotwórczy ani mutagenny, ani nie powoduje zaburzeń płodności. W swoim oświadczeniu z 15 marca 2017 potwierdziła to także Europejska Agencja Chemikaliów (ECHA). Każdemu, kto wie, jak działa ten herbicyd (a blokuje on u roślin proces fotosyntezy), łatwo jest zrozumieć, dlaczego nie jest on predestynowany do wywoływania chorób typu nowotworowego. Jak zatem wyjaśnić to wyjście przed szereg i ten upór tak renomowanej przecież instytucji międzynarodowej jaką jest IARC? Rąbka tajemnicy uchyliła niedawno brytyjska agencja prasowa Reuters. Dotarła ona do zeznań Aarona Blaira, przewodniczącego grupy roboczej IARC, przygotowującej ocenę glifosatu, złożonych pod przysięgą w trakcie śledztwa w Kalifornii. Kluczowe w tej sprawie badanie zostało odrzucone tylko dlatego, że jego rezultaty – znane Aaronowi Blairowi – nie były jeszcze opublikowane. Chodzi o wnioski z badania przeprowadzonego przez Agriculture Health Study. Jego autorzy nie znaleźli żadnego związku między stosowaniem glifosatu a powstawaniem nowotworów. A było to jedno z największych badań epidemiologicznych, jakie kiedykolwiek zrealizowano w obszarze rolnictwa – wzięło w nim udział 89 000 osób: pracowników rolnych oraz rolników ze stanów Iowa i Karolina Północna, a także ich rodzin. Aaron Blair, pytany przez adwokatów Monsanto, przyznał, że gdyby te wnioski zostały wzięte pod uwagę przez ekspertów IARC, ocena glifosatu z pewnością byłaby inna. I nie byłoby tego całego zamieszania wokół herbicydu. Ciężko będzie agencji IARC zmienić ocenę glifosatu i jednocześnie wyjść z tej afery z twarzą, zachowując pełne zaufanie opinii publicznej, która przecież na skutek działań różnych organizacji pozarządowych uwierzyła w szkodliwość preparatu.
baba
5 miesięcy temu
A olej rzepakowy badali bo Randapem pryskaja rzepak prawie wszyscy
Jazum
6 miesięcy temu
Papierosy też powodują raka,ale są sprzedawane
Lothar
6 miesięcy temu
No a gdzie te marki tych kasz ?? Czy was jako dziennikarzy (wiem za mocne slowo dla was) nie powinniscie upublicznic takich informacji? Po jaka cholere pisac taki artykul jak nie podajecie tych marek. Przeciez to jest zagrozenie dla zdrowia czlowieka to chyba informacje powinniscie podac w artykule co i jak. Do kitu taki clickbaitowy artykul...aby tylko klikniecia sie zgadzaly.
AKABESKA
6 miesięcy temu
Kiedyś gryka po ścięciu usycha w stopkach. Dzis kombajn nie poczeka aż uschnie więc najpierw ja randapem czy innyn g... opryskaja a jak uschnie dopiero skosza ale chemia na nasionach zostaję i wcale nie takie małe ilosci
Adam S.
6 miesięcy temu
To jest to o czym piszę od dwóch lat. Rządy udają że troszczą się o nasze zdrowie wciskając nam na katar genową substancję w postaci eksperymentalnej szczepionki, przed którą ciągle ostrzegają naukowcy i światowej klasy profesorowie (którzy natychmiast dostają bany na FB itp za naruszanie tzw. "zasad społecznych", bo ich odkrycia nagle są niezgodne z główną narracją) I te same rządy mają nas gdzieś wciskając nam niezdrową żywność pełną chemii, pestycydów, barwników i innego szajsu. Jakoś nie wierzę w nagłą troskę i ochronę naszego zdrowia z ich strony.
Adam K.
6 miesięcy temu
To podajcie te firmy które przekroczyły te normy. Podajcie nazwy kasz. Przestępstwo powinno być karane.
Rolnik
6 miesięcy temu
Bzdura...... Artykuł kłamstwo... Ale nowe przepisy (ZIELONY ŁAD) będą zmuszały do jego stosowania. Ciekaw jest pochodzenia gryki...
hjctyg
7 miesięcy temu
Truciciele dla zysku
CZlowiek zywy...
rok temu
Gdzie jest GIS na wczasach bo truja !!!!!!
Magda
rok temu
ALE jaja kto jest autorem artykulu ?
bbb
2 lata temu
Podobno pryskają również cebulę przed zbiorem aby zasychała i nie gniła od góry
gen. Katodina
2 lata temu
Artykuł jest reklamą BIO, gdyż wszystkie badane produkty zawierały pozostałości glifosatu mieszczące się w dopuszczalnych. Sanepid nic nie zrobi. Podatek od reklam celowy. Ludzie tracą cenny czas na czytanie reklam.
ArekDE
2 lata temu
Tak w roli uściślenia, w Niemczech nie ma kaszy gryczanej. Nie kupisz w sklepie poprostu.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić