Stracił w wypadku bardzo ważny narząd. W kółko słyszy to samo pytanie

Mężczyzna w wyniku wypadku motocyklowym stracił przyrodzenie. Teraz podzielił się refleksjami na temat trudnych sytuacji, z jakimi musi się mierzyć na co dzień. Opowiedział, jak dramatyczne wydarzenie wpłynęło na jego życie intymne, cztery lata po wypadku oraz jakie pytanie wciąż słyszy od ludzi.

Mężczyzna stracił przyrodzenie w wyniku wypadku. Zdradził, jak wpłynęło to na jego życie intymne z żoną Mężczyzna stracił przyrodzenie w wyniku wypadku. Zdradził, jak wpłynęło to na jego życie intymne z żoną
Źródło zdjęć: © Pixabay

Mężczyzna zdecydował się na szczerą rozmowę dotyczącą życia bez przyrodzenia. W bardzo osobistym wyznaniu, którym podzielił się na stronie Reddit w wątku "Zapytaj mnie o cokolwiek", 33-latek napisał krótko: "Straciłem członka 4 lata temu w wypadku".

Jak donosi portal "LADbible", mężczyzna podczas jazdy motocyklem został potrącony przez samochód typu pickup. Motocykl został całkowicie zniszczony, a ostre przedmioty wbiły się w krocze jego kierowcy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wyjątkowe miejsce w górach. Teraz jest "złoty czas" na jego odwiedzenie

Choć początkowo lekarze próbowali przeprowadzić rekonstrukcję, sytuacja skomplikowała się, gdy tydzień później wystąpiła poważna infekcja. Niestety, w wyniku powikłań konieczne było przeprowadzenie amputacji.

Wielu użytkowników zadawało różne pytania, próbując zrozumieć, jak mężczyzna radzi sobie po utracie organu płciowego. Gdy zapytano go o to, jakie emocje towarzyszyły mu, gdy dowiedział się o amputacji, odpowiedział szczerze, że "chciał po prostu umrzeć". Mimo tego ogromnego bólu, jego żona okazała mu ogromne wsparcie, co pomogło przetrwać najtrudniejsze chwile.

Nie ma penisa. Jak uprawia seks?

Opisał również swoje życie intymne, przyznając, że "pożądanie było i nadal jest obecne", choć starał się je tłumić.

W odpowiedzi na jedno z najczęściej zadawanych mu pytań, wyjaśnił, że mimo braku narządu nadal jest w stanie przeżywać podniecenie seksualne i czerpać przyjemność z intymności z partnerką. "Tak, nadal to robię" - przyznał i dodał, że wciąż udaje mu się osiągać "kulminacyjny moment".

Mężczyzna zaznaczył także, że używają z żoną zabawek, aby zrekompensować brak męskości. - Zostało mi tylko małe zgrubienie, ale czerpię przyjemność - powiedział. Jak informuje portal "LADbible", wielu użytkowników wyraziło uznanie dla jego żony, chwaląc jej cierpliwość i wsparcie w tych trudnych chwilach.

Wybrane dla Ciebie
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu