Chora turystka utknęła na Majorce. Uratował ją nieznajomy mężczyzna

58-letnia turystka świętowała na Majorce zwycięstwo nad rakiem. Wymarzone wakacje zmieniły się w koszmar, kiedy utknęła na wyspie z kurczącym się zapasem leków. Dzięki pomocy nieznajomego Brytyjka może wrócić do domu.
To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Obraz
Źródło zdjęć: © Youtube.com | BreakingNews Channel
Dagmara Smykla-Jakubiak

Miały odpocząć po trudnych chwilach. Brytyjka Amy Ward zabrała swoją 58-letnią matkę Jackie na wakacje na Majorkę. W ten sposób świętowały powrót do zdrowia starszej pani Ward, która przez długi czas zmagała się z rakiem.

Koszmar zaczął się, kiedy usłyszały o problemach Thomasa Cooka. Już na Majorce brytyjskie turystki dowiedziały się, że ich biuro podróży jest na krawędzi bankructwa. W przypadku krachu nie byłyby w stanie same zapłacić za lot do Wielkiej Brytanii.

Jackie nie zabrała większego zapasu leków na serce. 58-latka codziennie przyjmuje lekarstwa, bez których w krótkim czasie poważnie zapadnie na zdrowiu.

Zobacz też: Gut-Mostowy wiceministrem turystyki? "Byłbym dobrym przedstawicielem"

Opóźnienie w przyjęciu leków byłoby bardzo poważnym zagrożeniem dla mamy, mogłoby nawet prowadzić do jej śmierci - podkreśla córka pani Ward.

Pomógł im tajemniczy dobroczyńca. Materiał o trudnej sytuacji 58-latki wyemitowała brytyjska telewizja Sky News, która później odebrała wiadomość od widza. Mężczyzna, którzy przedstawił się jako Colin napisał, że kupił pani Ward i jej córce bilety na samolot do rodzinnego Newcastle.

Wyraził nadzieję, że teraz obydwie turystki mogą się zrelaksować i cieszyć resztą urlopu - informują dziennikarze Sky News.

Thomas Cook potrzebuje dodatkowych 200 milionów funtów. Sytuacja jest bardzo poważna. Szacuje się, że obecnie na wakacjach z tego biura podróży na całym świecie jest około 600 tys. klientów, z czego około 150 tys. to Brytyjczycy. Wszystko wskazuje na to, że będzie potrzebna zakrojona na szeroką skalę akcja sprowadzenia ich do domów.

Podziel się dobrym newsem! Prześlij go nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Chciał jej kupić auto za 100 tys. funtów. Kolejna modelka na celowniku Epsteina
Chciał jej kupić auto za 100 tys. funtów. Kolejna modelka na celowniku Epsteina
Była godzina 12:30. Na sopockim molo taki widok
Była godzina 12:30. Na sopockim molo taki widok
Zobaczył je w lesie. Szybko zaczął nagrywać. "Wyszły na spacerek"
Zobaczył je w lesie. Szybko zaczął nagrywać. "Wyszły na spacerek"
Tragedia na Filipinach. Media: zginął 33-letni turysta z Polski
Tragedia na Filipinach. Media: zginął 33-letni turysta z Polski
Nie dla psów. Parafia przypomina o zakazie
Nie dla psów. Parafia przypomina o zakazie
Próbował ratować psa. Dramatyczna akcja ratunkowa w Lidzbarku
Próbował ratować psa. Dramatyczna akcja ratunkowa w Lidzbarku
Minęły 24 godziny. Gotowi? Tak zmieniły się Krupówki
Minęły 24 godziny. Gotowi? Tak zmieniły się Krupówki
Krótkie spódniczki i rajstopy. Występ uczniów nagrany
Krótkie spódniczki i rajstopy. Występ uczniów nagrany
Katolicy w całej Polsce wspierają Ukrainę. Dziś zbiórka do puszek
Katolicy w całej Polsce wspierają Ukrainę. Dziś zbiórka do puszek
Wypatrzył je w lesie. "Mamy to". Nagranie obiega sieć
Wypatrzył je w lesie. "Mamy to". Nagranie obiega sieć
Sceny na studniówce. Unieśli ręce, było głośno. "Niezapomniany moment"
Sceny na studniówce. Unieśli ręce, było głośno. "Niezapomniany moment"