Śmierć 1,5-rocznej dziewczynki na statku. Dziadek wypuścił dziecko z rąk

Tragedia na ogromnym statku wycieczkowym należącym do Royal Caribbean. 1,5-roczna dziewczynka wyślizgnęła się z rąk dziadka. Dziecko spadło z dużej wysokości na beton.

Obraz
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons CC BY-SA | Jonathan Palombo

Dziewczynka uderzyła o betonowe nabrzeże w Portoryko. Dziecko nie miało szansy na przeżycie. 1,5-roczna dziewczynka pochodziła ze stanu Indiana - podaje "New York Post".

Statek wycieczkowy "Freedom of the Seas" cumował w San Juan. Jak wynika z doniesień, dziadek dziewczynki trzymał ją w rękach, gdy nagle dziecko wyślizgnęło się. Spadło na beton z wysokości 11. piętra.

Śledczy z Portoryko prowadzą dochodzenie. Zbierają zeznania świadków, którzy widzieli tragiczny upadek dziecka. Rozmawiają również z bliskimi ofiary.

Zobacz także: Zatonął natychmiast. Zobacz nagranie z katastrofy na Dunaju

Dziewczynka była na wakacjach z rodziną z Indiany. Statkiem wycieczkowym płynęli jej rodzice, dziadkowie i rodzeństwo.

Kapitan "Freedom of the Seas" złożył kondolencje. Wypłynięcie wycieczkowca z Portoryko zostało opóźnione. Właściciel statku - firma Royal Caribbean - nie wydała dotąd oświadczenia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie