#aleocochodzi Najdziwniejsza reklama świąteczna?

Takiej reklamy chyba jeszcze nie było.

Obraz
Źródło zdjęć: © Youtube.com

Na filmie widzimy pracowników sklepu Robert Dyas zachwalających towary dostępne w ofercie. Mamy kuchenne naczynia i gadżety, chemię gospodarczą, odkurzacze, żelazka, wiertarki, ozdoby świąteczne... Słowem wszystko, co może przydać się w domu i jednocześnie nadaje się na świąteczny prezent. Nakręcona bez większego polotu reklama wyróżnia się jednak na tle setek tego typu produkcji.

Pracownicy i klienci Robert Dyas zdradzają swoją orientację seksualną. Marcus oświadcza, że jest gejem, lubi imprezować z przyjaciółmi i grać w siatkówkę. James, inny pracownik, trzymając w ręku rondel, w podobnym tonie reklamuje towary dostępne w sklepie, zdradzając przy okazji, że lubi żeglować i gotować. W reklamie widzimy także klientów: panią, która oświadcza, że jest biseksualna i właśnie w tym miejscu zawsze znajduje to, co kocha. Dowiadujemy się także, że w Robert Dyas geje oraz hetero mogą kupić wiertła i wiele, wiele więcej. Jakby tego było mało, pojawia się jeszcze dmuchany Minionek...

Czy ktoś wie, o co tu chodzi?

Wybrane dla Ciebie