Do zdarzenia doszło 7 sierpnia 2026 r. Tego dnia dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie odebrał zgłoszenie od mieszkanki Adamowa, która zauważyła brak swoich perfum po wizycie nieznajomej.
Kobieta, która zapukała do drzwi okradzionej, prosiła o wsparcie zbiórki na leczenie małego chłopca z poważną chorobą. Według relacji pokrzywdzonej miała przy sobie identyfikator oraz upoważnienie stowarzyszenia charytatywnego do prowadzenia zbiórki.
Zbierała na chore dziecko. Wpuściła 33-latkę do domu i gorzko tego pożałowała
Mieszkanka Adamowa przekazała nieznajomej, że nie posiada w domu gotówki i odmówiła wpłaty na zbiórkę. Początkowo wyglądało na to, że wizyta na tym się zakończy, jednak 33-latka poprosiła o możliwość skorzystania z toalety. Gospodyni zgodziła się i wpuściła ją do środka.
Chwilę po wyjściu kobiety okazało się, że z szafki w łazience zniknęły... perfumy. Po pewnym czasie właścicielka zauważyła wolontariuszkę przechodzącą znów przed jej domem. Po rozmowie z 33-latką i zapowiedzi zawiadomienia mundurowych odzyskała swój flakon.
Zatrzymanie i mandat 500 zł
Wezwani funkcjonariusze przyjechali do Adamowa i po krótkim patrolu tej miejscowości zatrzymali podejrzewaną kobietę. Po wylegitymowaniu ustalili, że to 33-letnia mieszkanka Wrocławia.
Zatrzymana początkowo nie przyznawała się do kradzieży, twierdząc, że nie ma przy sobie żadnych perfum. Po kilku minutach przyznała jednak, że sięgnęła po cudzą własność oraz że skradziony flakon znajduje się już u jego właścicielki. Kobieta za kradzież została ukarana mandatem w wysokości 500 złotych - czytamy na stronie KPP Wolsztyn.
Apel policji: nie wpuszczaj obcych do domu
Policjanci z Wolsztyna apelują o zachowanie ostrożności w podobnych sytuacjach. Przypominają, aby nie wpuszczać do domu lub mieszkania nieznajomych, zwłaszcza gdy przebywamy sami i w razie zagrożenia nie możemy liczyć na szybką pomoc innych domowników.