REKLAMA
Odsłoń newsy
Odsłoń newsy
Copyright Wirtualna Polska Media S.A. - ReklamaRegulaminPrywatność
Odświeżone godzinę temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Bartłomiej Bajerski13.08.18 (14:14)

Amerykański niszczyciel wpłynął na Morze Czarne. Rosjanie w nerwach

USS Carney pojawił się na akwenie bezpośrednio sąsiadującym z Rosją. Amerykanie nie ukrywają, że chodzi o zamanifestowanie wsparcia dla swoich sojuszników w tym regionie.
Official U.S. Navy Page / flickr.com

Niszczyciel rakietowy wpłynął na Morze Czarne w niedzielę. Jednostka wyposażona jest między innymi w system obrony przeciwlotniczej Aegis. Na pokład zabiera ponad 330 osób.

Obecność USS Carney pokazuje nasze niezmienne przywiązanie do bezpieczeństwa i stabilności w regionie. Spędzony tu czas pomoże nam w poprawie współpracy oraz wymianie informacji i doświadczeń z państwami partnerskimi - powiedział dowódca jednostki Tyson Young.

REKLAMA

O okręcie rozpisują się niemal wszystkie rosyjskie media. Nie brakuje głosów, że to nieprzyjazny krok USA w stosunku do Rosji. Wojskowi mówią wprost, iż amerykański niszczyciel jest zagrożeniem dla baz rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.

Wejście amerykańskiego okrętu z rakietami Tomahawk na pokładzie z pewnością stwarza napięcie - powiedział rosyjskiej agencji TASS emerytowany pułkownik i analityk wojskowy Wiktor Litowkin.

To nie pierwsze "odwiedziny" USS Carney na Morzu Czarnym. Niszczyciel USA pojawił się na tym akwenie w lutym i wspólnie z okrętem USS Ross przeprowadził manewry. Wtedy również Rosjanie uznali to za prowokację.

NavyCamera Operator: JOSA CHARLES A. ORDOQUI / Wikimedia Commons CC0

Po aneksji Krymu Rosja znacznie zwiększyła obecność militarną w regionie - twierdzą Amerykanie. Stany Zjednoczone uznają Morze Czarne za rejon strategiczny, dlatego nie mają zamiaru odpuścić tu swojej obecności.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij