Atak serca po błędnym alarmie o ataku Korei Płn. 51-latek idzie po odwet

James Sean Shields wraz z partnerką pozwali stan Hawaje. Mężczyzna ledwo przeżył fałszywy alarm o ataku rakietowym Kim Dzong Una.

Obraz
Źródło zdjęć: © GoFoundMe | Brenda Reichel

Para wytacza proces o odszkodowanie, jednak nie ujawniono jak wysokie. James Sean Shields wraz ze swoją partnerką Brendą Reichel domagają się zadośćuczynienia od władz stanowych. Mężczyzna chce rekompensaty za atak serca, kobieta twierdzi, że doznała krzywd emocjonalnych - informuje serwis Hawaii News Now.

W pozwie wymieniono hawajską Agencję Zarządzania Kryzysowego. To właśnie ta instytucja rozesłała 13 stycznia 2018 roku fałszywy alarm do mieszkańców Hawajów. Ostrzegał on przed nadlatującymi rakietami z Korei Północnej.

Nie będziemy komentować sprawy do czasu, gdy zapoznamy się z roszczeniami - powiedział rzecznik Agencji Zarządzania Kryzysowego.

Rozesłanie błędnych powiadomień doprowadziło do ataku serca 51-latka. Tak twierdzi para, która pozwała stan. Oboje opowiadają, że gdy dostali powiadomienie, wpadli w ogromny strach. Byli przekonani, że wkrótce zginą. Syn kobiety służy w Gwardii Narodowej. Zadzwonił do matki, by potwierdzić, że zagrożenie jest prawdziwe i dopytywał, gdzie ma zamiar się schronić ze swoim partnerem.

Obraz
© PAP/EPA

James i Brenda postanowili nie szukać schronu. Chcieli umrzeć na plaży. Jadąc w jej kierunku dzwonili do bliskich, żeby się pożegnać przed śmiertelnym atakiem Kim Dzong Una. Po rozmowie z dziećmi mężczyzna zaczął nagle odczuwać piekący ból w klatce piersiowej.

Zamiast na plażę, trafił do przychodni. James Sean Shields był już w bardzo poważnym stanie, kiedy lekarz rozpoczął resuscytację. Potem mężczyzna został przewieziony do Straub Hospital, gdzie po rekonwalescencji doszedł do siebie.

Fałszywy alarm na Hawajach odwołano po 38 minutach. Ten okres wystarczył, by do szpitali trafiło kilka innych osób, które odczuły różne dolegliwości z powodu paniki.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Była 22:10. Hit, co zrobił. Ujęcia z Bielska-Białej
Była 22:10. Hit, co zrobił. Ujęcia z Bielska-Białej
Kryły się w lesie. Odnaleźli ślady zapomnianego miasta
Kryły się w lesie. Odnaleźli ślady zapomnianego miasta
W Rosji nie ma prądu. Miasto ucierpiało po atakach
W Rosji nie ma prądu. Miasto ucierpiało po atakach
Nielegalnie wjechał do lasu. Straż Leśna nie miała wyjścia
Nielegalnie wjechał do lasu. Straż Leśna nie miała wyjścia
Płonie rosyjska rafineria. Celny atak ukraińskich sił zbrojnych
Płonie rosyjska rafineria. Celny atak ukraińskich sił zbrojnych
Polska olimpijka wierzy w moc talizmanu. "Przechodzi z pokolenia na pokolenie"
Polska olimpijka wierzy w moc talizmanu. "Przechodzi z pokolenia na pokolenie"
Masz tę roślinę w ogrodzie? Od 2027 r. trafi na listę zakazanych
Masz tę roślinę w ogrodzie? Od 2027 r. trafi na listę zakazanych
Polskie glony na ISS zaskoczyły naukowców. Wyraźne zmiany
Polskie glony na ISS zaskoczyły naukowców. Wyraźne zmiany
Śmierć 14-latki. Tragedia w centrum miasta
Śmierć 14-latki. Tragedia w centrum miasta
Mark Zuckerberg przed sądem. Nie zgadza się ze stawianymi zarzutami
Mark Zuckerberg przed sądem. Nie zgadza się ze stawianymi zarzutami
Mróz i śnieg wracają. Nawet -15 st. C w nocy
Mróz i śnieg wracają. Nawet -15 st. C w nocy
Mężczyzna w czapce przyłapany. Wstyd, jak się zachował
Mężczyzna w czapce przyłapany. Wstyd, jak się zachował