Znaleźli ją przy drodze. Nie mogła chodzić. "Historia zakończyła się szczęśliwie"
Przy jednej z dolnośląskich dróg znaleziono młodą sarnę. Zwierzę było wycieńczone i wymagało pomocy. - Dzięki szybkiej interwencji policjantów oraz lekarza weterynarii historia ta zakończyła się szczęśliwie - przekazał asp. szt. Paweł Pitoń z komendy w Ząbkowicach Śląskich. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.
Była wystraszona, wycieńczona i bezbronna. Leżała tuż przy drodze i nie była w stanie samodzielnie się oddalić. Na szczęście los młodej sarny poruszył przypadkowego świadka, który wezwał pomoc. Na miejsce udali się policjanci z Ząbkowic Śląskich.
Policjanci zostali skierowani do zgłoszenia dotyczącego młodej sarny, która znajdowała się przy drodze i nie była w stanie samodzielnie chodzić. Na miejsce niezwłocznie udali się funkcjonariusze, którzy zabezpieczyli zwierzę oraz ocenili jego stan - relacjonuje asp. szt. Paweł Pitoń z komendy w Ząbkowicach Śląskich.
Funkcjonariusze nie stwierdzili żadnych widocznych obrażeń ani urazów, które mogłyby wskazywać, że doszło do potrącenia zwierzęcia.
Na miejsce wezwano również lekarza weterynarii, który dokładnie zbadał koźlę.
Specjalista potwierdził brak obrażeń, podał środki wzmacniające oraz zalecił przeniesienie sarny w spokojne i bezpieczne miejsce, z dala od ruchu drogowego i innych zagrożeń - wskazuje policjant.
Wkrótce koźlę odzyskało siły - zaczęło samodzielnie się poruszać i mogło wrócić do pobliskiego lasu - swojego naturalnego środowiska.
Spotkanie dzikiego zwierzęcia. Jak się zachować?
Funkcjonariusze przypominają, aby w przypadku napotkania dzikich zwierząt:
- zachować spokój i bezpieczną odległość;
- nie próbować samodzielnie łapać ani przenosić zwierzęcia;
- nie dokarmiać go i nie podawać wody na własną rękę.
Jeśli zwierzę znajduje się przy drodze lub stwarza zagrożenie dla siebie albo uczestników ruchu, należy powiadomić odpowiednie służby.
- Dzika zwierzyna najlepiej radzi sobie w swoim naturalnym środowisku. Nasza pomoc powinna polegać przede wszystkim na zapewnieniu bezpieczeństwa oraz wezwaniu osób posiadających odpowiednią wiedzę i uprawnienia do oceny sytuacji - wskazują funkcjonariusze.
Dziękujemy osobie zgłaszającej za właściwą reakcję i troskę o los zwierzęcia. Dzięki szybkiej interwencji policjantów oraz lekarza weterynarii historia ta zakończyła się szczęśliwie - przekazał asp. szt. Paweł Pitoń.
Świat jest pełny pozytywnych historii, małych i dużych. Piszemy o nich wszystkich w ramach naszego cyklu #DziennaDawkaDobregoNewsa. Chcesz przeczytać więcej dobrych newsów? Kliknij TUTAJ.