Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na

Brutalnie zabito ją podczas snu. Mordercy Marilyn Sheppard do dzisiaj nie złapano

9
Podziel się:

Marilyn Sheppard mieszkała wraz ze swoim 30-letnim mężem neurochirurgiem Samem i 7 letnim synem w sennym miasteczku Bay Village w Ohio. Była w 4 miesiącu ciąży. Małżeństwo zaprosiło swoich sąsiadów na nieformalną kolację, po której oglądali film "Dziwny urlop". Kilka godzin później kobieta została brutalnie zamordowana w swojej sypialni. Sprawcy do dzisiaj nie ustalono. Tajemniczą historię z 1954 roku przypomina dla nas Riley24, popularna "wykopowiczka" zajmująca się sprawami kryminalnymi.

Brutalnie zabito ją podczas snu. Mordercy Marilyn Sheppard do dzisiaj nie złapano
(youtube.com, idkkkkkkkkable)

Wersja wydarzeń doktora Shepparda

Około 5.40 spanikowany Sam zadzwonił do swojego przyjaciela i powiedział „Myślę, że zabili Marilyn”. Mężczyzna i jego żona niemal natychmiast pojawili się w domu Shepparda. Zastali tam Sama bez koszuli i z plamą krwi na spodniach w miejscu kolana. O 6.00 w domu pojawili się pierwsi policjanci.

Sheppard zeznał, że w nocy obudził go głos Marilyn wykrzykującej jego imię. Natychmiast pobiegł do sypialni, gdzie zastał jakąś postać „o krzaczastych włosach”, która pochylała się nad ciałem jego żony. Zaczął szarpać się z intruzem, jednak napastnik uderzył go w głowę i mężczyzna stracił przez to przytomność, a po ocknięciu, Marilyn już nie żyła.

Sheppard zajrzał do pokoju syna, który znajdował się za ścianą i sprawdził, czy chłopiec śpi. Następnie zbiegł na dół, gdzie zobaczył zabójcę uciekającego z domu. Pobiegł za nim i dogonił go nad brzegiem jeziora Erie, gdzie ponownie zaczęli się bić i Sam znów stracił przytomność. Ocknął się bez koszuli. Nie potrafił dokładnie opisać intruza, ani nawet określić jego płci.

Scena zbrodni

Marilyn została brutalnie pobita, a jej twarz była zmasakrowana do tego stopnia, że ledwo można było ją rozpoznać. Ciało leżało na łóżku z odsłoniętymi piersiami i włosami łonowymi, nie było jednak śladów napaści seksualnej. Sekcja zwłok wykazała, że zmarła około 4.30. Niektóre rany wyglądały na zrobione jakimś narzędziem chirurgicznym.

Na ścianach i drzwiach szafy były plamy krwi. Szuflady biurka Shepparda były otwarte, a jego torba lekarska przewrócona, jednak ze środka nic nie zginęło. Wyglądało jakby ktoś chciał zmylić policję i popchnąć ich w kierunku podejrzewania kradzieży. Nie było śladów włamania, pies nie szczekał.

Medialny chaos

Media od razu uznały, że zabójcą jest Sam Sheppard. O sprawie w szczególności rozpisywał się „Cleveland Press”, który niemal codziennie krytykował śledztwo, publikował kolejne dowody winy Shepparda i dopytywał dlaczego mężczyzna nadal jest na wolności. Sprawa nabrała rozgłosu i wkrótce mówił o niej cały kraj. Zbiorowa obsesja na jej punkcie przypominała tę z 1932 roku, gdy zaginęło dziecko Lindbergha. Ostatecznie Sheppard został aresztowany 30 lipca.

Wciąż brakowało jednak motywu zbrodni. Początkowo podejrzewano, że przez częste przebywanie przy rentgenie Sheppard stał się bezpłodny, a dziecko, które nosiła Marilyn było dowodem jej zdrady. Wkrótce jednak badania wykluczyły tę teorię. Następnie zaczęto oskarżać go o romans z jedną z pielęgniarek, czemu stanowczo zaprzeczał. Niedługo później śliczna laborantka, Susan Hayes, przyznała się do kontaktów seksualnych z doktorem Sheppardem.

Proces

Proces rozpoczął się 18 października 1954 roku i był jednym z najgłośniejszych w historii USA. Przedstawiciele mediów z całego kraju zasiedli na sali sądowej. Rozpisywali się o każdym szczególe sprawy i dawno już wydali wyrok. Już pierwszego dnia procesu dziennikarze mogli udać się do domu Shepparda i na własne oczy zobaczyć miejsce zbrodni, w tym zakrwawiony materac, na którym umarła Marilyn. Obrona powołała trzech świadków, którzy zeznali, że widzieli tamtej nocy „włochatego” intruza w pobliżu domu doktora.

Prasa uznała jednak, że niewierny Sheppard zamordował swoją żonę, o czym miała świadczyć plama krwi na jego spodniach. Między zabójstwem a telefonem do przyjaciela zdążył pozbyć się koszuli, która z pewnością była cała w krwi. Historia o niezidentyfikowanym zabójcy, który miał dwukrotnie znokautować mężczyznę, również nie była zbyt przekonująca. Kolejnym dowodem był fakt, iż nie było żadnych śladów włamania do domu Sheppardów. Marilyn zadano aż 27 ciosów, co wskazuje na osobisty motyw, a nie działanie kogoś zupełnie obcego.

21 grudnia Sheppard został oficjalnie uznany winnym zabójstwa drugiego stopnia i skazany na dożywotnie więzienie z możliwością zwolnienia warunkowego po 10 latach. Sędzia uznał, że zbrodnia nie była z góry zaplanowana, więc nie klasyfikuje się jako zabójstwo pierwszego stopnia, za które grozi kara śmierci.

Czy wyrok był słuszny?

Dwa tygodnie po werdykcie matka Shepparda popełniła samobójstwo, a tydzień później jego ojciec zmarł z powodu pęknięcia wrzodu. Sam mógł wziąć udział w pogrzebie, jednak cały czas był zakuty w kajdanki.

Jego prawnicy rozpoczęli proces odwoławczy. Twierdzili, że zadane rany sugerują, iż morderca musiał być leworęczny i podczas ataku zranił się w dłoń. Sheppard nie miał tego typu obrażeń, miał za to uraz głowy świadczący o tym, że ktoś uderzył go tępym narzędziem w głowę. Na brzegu jeziora Erie znaleziono lampkę, którą najprawdopodobniej zadano niektóre z ciosów (nie narzędzie chirurgiczne, jak sądzono wcześniej).

Na miejscu zbrodni wykryto ślady krwi należące do osoby trzeciej, którą okazał się Richard Eberling, złota rączka, który mył okna w domu Sheppardów. Po przeszukaniu jego mieszkania okazało się, że ukradł jeden z pierścionków Marilyn. Powiedział, że zranił się w domu Sheppardów kilka dni wcześniej i stąd znalazły się tam ślady jego krwi. Sędzia odrzucił apelację.

Uniewinnienie

Ostatecznie sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który w 1966 roku orzekł, że media wprowadziły chaos na salę sądową i wpłynęły na wyrok. Stwierdził nawet, że proces był swoistym „karnawałem”. Sam Sheppard został uniewinniony.

Tydzień po wyjściu z więzienia ożenił się z Niemką, z którą korespondował podczas odbywania kary. Później wystąpił w programie „The Tonight Show” oraz napisał książkę o swoim procesie i pobycie w więzieniu. Powrócił do praktyki lekarskiej, jednak nie wyszły mu dwie operacje, podczas których pacjenci zmarli. Druga żona rozwiodła się z nim i wkrótce Sam wpadł w spiralę depresji i alkoholizmu. Skończył z neurochirurgią i rozpoczął karierę zapaśniczą pod wymownym pseudonimem „The Killer Sheppard”. Poznał swoją trzecią żonę, 19-letnią córkę jednego z zapaśników. Zmarł w 1970 roku z powodu niewydolności wątroby.

Kto zabił?

30 lat później jego syn chciał oczyścić imię ojca i wytoczył proces cywilny za bezprawne przetrzymywanie go w więzieniu. Jego prawnicy twierdzili, że zabójcą Marilyn był Richard Eberling, który zmarł w więzieniu w 1998 roku (odsiadywał wyrok za zabójstwo innej kobiety). Mężczyzna nie wygrał tej sprawy. Sędzia stwierdził, że nie ma dostatecznych dowodów na winę Eberlinga. Mimo, że od zabójstwa minęło 65 lat, wciąż nie ma pewności kto zamordował Marilyn Sheppard.

Przeczytaj też inne teksty Riley24 w o2.pl:

Więcej o Riley24 znajdziesz tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(9)
i juz
4 lata temu
brakuje kluczowego faktu daty morderstwa
xyz
4 lata temu
na ziemi nikt nie wymyślił dobrego prawa ..
don
4 lata temu
To napewno był włochaty Yeti
Cyckowy struś
4 lata temu
Wypok stronk
dfsdfs
4 lata temu
takich spraw sa setki jesli nie tysiace. a poza tym ile razy mozna powtarzac, ze miedzy mimo i ze nie stawia sie przecinka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
citizen
4 lata temu
Bierz co swoje ani ja ani nikt jak pomyślał tak powiedział nie ma zamiaru z nim rozmawiać jednym słowem co mnie ci wszyscy w koło interesują
Arch X
4 lata temu
Nie ma też nazwisk skrytobójców UBeków i SBeków ( tysiące ofiar). Tylko dlaczego polscy komuniści ich nie ujawnili? Dlatego nie głosuj na POSTKOMUNĘ
bratan
4 lata temu
Tak samo nie ma winnych zabójstwa 140 tysięcy Polaków na Wołyniu. Tylko jednego Stefana Banderę, agenta Gestapo sowiecki wywiad wysłał do piekła.
27:1
4 lata temu
27 ciosów to to napewno samobójstwo , stwierdził prokurator wychodząc z nocnego posiedzenia uchwalajacego zamkniętych niedziel
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić