Całun Turyński to oszustwo? Nowe badania na to wskazują

Naukowcy poddają pod wątpliwość autentyczność Całunu Turyńskiego. Płótno zostało przeanalizowane przy pomocy technik z dziedziny kryminalistyki.

Obraz
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons CC0
Dagmara Smykla-Jakubiak

Naukowcy uważają, że plamy krwi nie pochodzą od ukrzyżowanego człowieka. Nowe badania, których wyniki opublikowano w Journal of Forensic Sciences, wskazują że Całun Turyński to mistyfikacja.

Użyto technik wykorzystywanych w kryminalistyce. Całun Turyński był wielokrotnie badany, ale nigdy w ten sposób - informuje BuzzFeed. Zadania podjęła się grupa badaczy pod przewodnictwem Matteo Borriniego, naukowca z katedry medycyny sądowej z Uniwersytetu Johna Mooresa w Liverpoolu. Z pomocą prawdziwej i syntetycznej krwi sprawdzali, jakie ślady na tkaninie zostawia krwawiący leżący człowiek.

Obraz
© East News | Luigi Garlaschelli

Całunem owinięto stojącego człowieka. Okazało się, że ślady na płótnie pozostawione przez leżącego człowieka byłyby rozmieszczone pod innymi kątami. Wygląda na to, że do stworzenia Całunu użyto stojącego człowieka, który został wcześniej zraniony w odpowiednich miejscach.

Sam fakt, że plamy krwi pozostały na rzekomo oczyszczonym ciele zmarłego, budzi wiele wątpliwości - powiedział Jonathyn Priest, ekspert z dziedziny medycyny sądowej z Bevel, Gardner and Associates

Obraz
© East News | Luigi Garlaschelli

Kościół nie wypowiada się na temat jego autentyczności. Całun znajduje się w katedrze św. Jana Chrzciciela w Turynie. Watykan traktuje go bardziej jak ikonę i nigdy oficjalnie nie rozstrzygał tego, czy w płótno rzeczywiście owinięto ciało Jezusa.

Badacze zastrzegają, że ich badania nie są ostateczne. Nie uwzględniali czynników takich jak wpływ czyszczenia zwłok i przygotowywania ich do pochówku. To materiał na kolejne śledztwo.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: Historia ludzkości do zrewidowania. Niezwykłe odkrycie w Chinach

Wybrane dla Ciebie