Chcą 5 milionów dolarów od sieci McDonald's, bo musieli zapłacić za ser

O tym, do czego zdolny jest rozczarowany klient, po raz kolejny dowiaduje się McDonalds. Najpopularniejsza na świecie sieć barów szybkiej obsługi została właśnie pozwana o to, że wprowadza klientów w błąd i każe im płacić za składniki, których w kanapkach być nie powinno. Dwie "poszkodowane" osoby chcą teraz 5 milionów dolarów odszkodowania.

Obraz
Źródło zdjęć: © Pixabay.com

Aferę z popularnymi kanapkami nagłośnili Cynthia Kissner i Leonard Werner z Florydy. Wielbiciele burgerów z McDonald’s zauważyli, że choć zamawiają kanapki, w których nie ma podwójnej porcji sera, każe im się za nią płacić.

Ich zdaniem sieć wprowadza klientów w błąd. Twierdzą, że McDonald’s oferując różne opcje kanapek, a później wycofując część z menu, nie zaktualizował cennika. Do niedawna za dwie opcje popularnego "Quarter Poundera", w wersji "bez sera", klienci płacili od 30 do 90 centów mniej, niż za te z serem. A dziś muszą płacić tyle samo, mimo, że dwóch plasterków sera standardowo wkładanych do kanapek nie jedzą.

McDonald’s oszukuje klientów i wzbogaca się przez te praktyki, każąc płacić klientom za coś, czego nie serwuje - napisano w pozwie, który opisuje Miami Herald.

*Sieć twierdzi, że roszczenia klientów nie mają żadnego "podłoża prawnego" * A popularny "ćwierćfunciak" zawsze był z serem, choć McDonald’s stara się zaspokoić podniebienia gości, którzy nie przepadają za cheddarem i na specjalne życzenie rzeczywiście nie wkłada go do kanapek. Rzecznik McDonald’s zauważył również, że poszczególni franczyzobiorcy ustalają ceny "w oparciu o swoje rynki".

Z podobnymi pozwami McDonald’s miał już do czynienia. W ostatnich latach amerykańskie media donosiły np. o mężczyźnie, który pozwał sieć, bo do swojej kanapki dostał tylko jedną serwetkę, a gdy poprosił o więcej, obsługa na niego dziwnie spojrzała. Inna kobieta żądała 2 milionów dolarów odszkodowania, bo oblała się i poparzyła kawą podaną jej w okienku do odbioru jedzenia na wynos.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: Ruchała zajada się fast foodem w centrum Warszawy

Wybrane dla Ciebie
Ocalała z piekła Auschwitz. Nie żyje Anna Szałaśna
Ocalała z piekła Auschwitz. Nie żyje Anna Szałaśna
Biskup Andrzej Jeż ujawnił przed sądem, ile zarabia. Zaskoczeni?
Biskup Andrzej Jeż ujawnił przed sądem, ile zarabia. Zaskoczeni?
"Siedział" za zlecenie zabójstwa ciężarnej partnerki. Zagra w pucharze kraju
"Siedział" za zlecenie zabójstwa ciężarnej partnerki. Zagra w pucharze kraju
BMW za 140 tys. zł. Obok szła 21-latka. Niebywałe, co zrobiła
BMW za 140 tys. zł. Obok szła 21-latka. Niebywałe, co zrobiła
Węgry grożą Ukrainie. "Rozważamy wstrzymanie eksportu energii"
Węgry grożą Ukrainie. "Rozważamy wstrzymanie eksportu energii"
Włóż do pojemnika z sałatą. Dłużej zachowa świeżość
Włóż do pojemnika z sałatą. Dłużej zachowa świeżość
Wybrała Chiny kosztem USA. Otrzymała groźby śmierci. "Były fizyczne ataki"
Wybrała Chiny kosztem USA. Otrzymała groźby śmierci. "Były fizyczne ataki"
Tuningowali BMW Sebastiana M. Oto co powiedzieli nam przez telefon
Tuningowali BMW Sebastiana M. Oto co powiedzieli nam przez telefon
Polka na scenie w Petersburgu. "Echo miłości" z Agnieszką Babicz-Stasierowską
Polka na scenie w Petersburgu. "Echo miłości" z Agnieszką Babicz-Stasierowską
Dziki kot na wolności w Polsce. Zoo reaguje. "Wzywamy odpowiednie służby"
Dziki kot na wolności w Polsce. Zoo reaguje. "Wzywamy odpowiednie służby"
Kompostowanie w domu metodą Bokashi. Szybko i bez przykrego zapachu
Kompostowanie w domu metodą Bokashi. Szybko i bez przykrego zapachu
Leśniczka stała przy drzewie. Zrobili jej zdjęcie. Ważne działania
Leśniczka stała przy drzewie. Zrobili jej zdjęcie. Ważne działania