Czerwona gorączka w kosmosie

5

Nagie dziewczyny, tajemnicza zaraza i misja ratunkowa na inną planetę. Czy to może być zły komiks?

Czerwona gorączka w kosmosie
(Materiały prasowe)

Cyann to imię głównej bohaterki - młodej, atrakcyjnej i bogatej. Jej ojciec rządzi całym krajem i dlatego to ona zostaje szefem misji ratunkowej, która ma znaleźć na innej plancie lekarstwo na tajemniczą czerwoną gorączkę.

Scenariusz i postacie są dobrze pomyślane. Cyann jest jest postrzelona, trochę się buntuje, trochę szuka akceptacji u ojca, który nie ma dla niej czasu. Jej przyjaciółka z niższych warstw jest bardziej pragmatyczna, ale i lojalna. Tajemnicza zaraza zabija bogatych i biednych. Cierpi na nią ojciec Cyann. Kosmiczna misja, na której czele staje bohaterka, ma wrócić z lekarstwem. Stawka jest więc najwyższa, bo na szali leży wiele żyć, także jej ojca. Wyprawa na inną planetę to gwarant przygód, a kapłani zdają się nie ograniczać tylko do modłów...

Oczekiwania wobec komiksu mogą być całkiem spore. Wystarczy wspomnieć o goliźnie epatowaniu seksapilem oraz ciekawym świecie z pogranicza sci-fi i fantasy. Weryfikacja jest jednak bolesna, bo „Cyann” nudzi i irytuje. Zawodzi rozwleczony scenariusz (album ma ponad 200 stron). Bohaterowie robią wszystko oprócz tego, co pchałaby akcję do przodu. Przygotowania do kluczowej dla losów populacji wyprawy są tłem dla rozterek i codzienności bohaterek, z których niewiele wynika. Kiedy już dolatują na planetę, na której mają znaleźć lekarstwo na zarazę, to zamiast badać rośliny, zwierzęta i minerały, uganiają się za zagubionym łazikiem. A w ekipie trudno o naukowców, którzy mogliby znaleźć antidotum...

Scenariusz jest tak naprawdę jedynie pretekstem do pokazywania gołych tyłków i cycków. Nawet sceny bez negliżu rysowane są tak, żeby było seksownie, a bohaterki wyginają się i wypinają z niezrozumiałych powodów. Nie jest to jednak komiks erotyczny. Francois Bourgeon wraz z Claudem Lacroix stworzył serię „Cyann” (polskie wydanie zbiera dwa pierwsze tomy) ponad 20 lat temu. Wtedy takie półgołe dziewczyny mogły budzić kontrowersje. Może ich nagość miała sens, dziś jednak czuć tu już tylko naftalinę.

Autor: Łukasz Chmielewski

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić