#enigma Rosjanin z własnej krwi produkuje dźwięki

Takiego "instrumentu" jeszcze nie było. I pewnie już więcej nie będzie. Ten artysta z powodzeniem udowadnia, i to dosłownie, że nasze ciała są pełne energii.

Obraz
Źródło zdjęć: © Vimeo - stopklatka

Ludzie zapamiętają na długo ten krwawy eksperyment. Elektroniczna instalacja, wytwarzająca dźwięki, nazywa się "Until I Die" - pisze serwis engadged. Jej twórcą jest Rosjanin, który ukrywa się pod pseudonimem Vtol.

To akt symboliczny. Instalacja jest przedłużeniem mnie samego - wyjaśnia swój zamysł artysta.

Krew pełni funkcję elektrolitu. W połączeniu z aluminium i miedzią zasila urządzenie. Pięć sprzężonych ze sobą takich baterii wystarcza na 8 godzin pracy modułu syntetyzatora i głośnika.

To nie tylko działanie artystyczne, ale także doświadczenie naukowe. Tak zapewnia Vtol, który przez półtora roku przygotowywał wszystko do uruchomienia aparatury. W tym czasie pobrał od siebie 4,5 litra krwi. Każdy pojemnik, w których ją umieścił, musiał zabezpieczyć specjalnymi środkami przeciwgrzybicznymi i konserwującymi. Pierwszy pokaz działania instalacji można zobaczyć na filmie.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie