Jego zdaniem to może być światło pochodzące właśnie z alternatywnego świata.Naukowiec podczas swoich analiz usunął z mikrofalowego promieniowania tła wszystkie „brudy” emitowane przez gwiazdy, pyły i gazy. Wtedy stało się coś, czego nikt się nie spodziewał.
*Po tych operacjach powinien pozostać tylko szum. *Kosmolog jednak zobaczył, że w pewnym specyficznym zakresie niebo jest "jaśniejsze" niż powinno. Ranga-Ram przyznaje, że jego odkrycie może mieć też inne wyjaśnienie - być może to dowód zderzenia naszego wszechświata z innym wszechświatem, w którym stosunek barionów do fotonów jest około 65-krotnie większy niż w naszym wszechświecie.
To jest możliwe - twierdzi Jens Chluba z Uniwersytetu w Cambridge Jednak potwierdzenie tego odkrycia może nastąpić tylko przy założeniu, że w alternatywnych wszechświatach stosunek innych cząstek do fotonów jest dużo większy niż w naszym wszechświecie.
Ekscytację studzi natomiast astrofizyk David Spergel z Princeton University. Twierdzi on, że właściwości pyłu są bardziej złożone niż się powszechnie zakłada. Jego zdaniem to właśnie one są najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem tej dziwnej poświaty.