o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
Angelika Karpińska
|

"Gra o tron": Australijczycy masowo biorą wolne

4
Podziel się

Finałowy sezon "Gry o tron" wystartował. Wielu Australijczyków zgłasza chorobę i nie przychodzi dzisiaj do pracy. Obie sprawy są ze sobą ściśle powiązane.

"Gra o tron": Australijczycy masowo biorą wolne
(HBO)
bDZnUvQR

15 kwietnia w HBO odbyła się premiera finałowego sezonu "Gry o tron". Emisja pierwszego odcinka przypadła w Australii na poniedziałek rano. By móc go obejrzeć, pracownicy masowo zgłaszali chorobę - podaje "Daily Mail".

Mogą zrobić to legalnie, biorąc urlop i nielegalnie, fałszywie twierdząc, że są chorzy - mówi prawnik Daniel Stojanoski.

Przypuszcza się, że pierwszy odcinek 8. sezonu "Gry o tron" obejrzało ponad 500 tys. ludzi w samej Australii. Prawnik radzi, by jednak unikać kłamania o chorobie. Zamiast tego lepiej wziąć urlop lub poprosić swoich szefów o rozpoczęcie lub zakończenie pracy wcześniej.

bDZnUvQT
Zobacz także: Zobacz także: Małgorzata Rozenek: "Odkładam pieniądze i myślę, na co je rozsądnie wydać"

Serial HBO „Gra o tron” zadebiutował na antenie 17 kwietnia 2011 roku. Jest adaptacją sagi "Pieśń lodu i ognia" autorstwa amerykańskiego pisarza George’a R.R. Martina. Produkcja emitowana jest w 207 krajach i terytoriach na świecie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bDZnUvQZ
bDZnUvRu
KOMENTARZE
(4)
Baz
2 lata temu
Facet najpierw piszesz średnia A potem dobra ... zastanów się bo głupoty wypisujesz
go
2 lata temu
ale o co tu w ogóle chodzi, co to za film bo pierwsze słyszę
olo
2 lata temu
Ci ktorzy brali zwolnienie lekarskie naprawde sa chorzy, bo zaden zdrowy umyslowo czlowiek nie bierze chorobowego zeby obejrzec film. Smiac mi sie chce z takich ludzi jak i z takich ktorzy stoja cale noce w kolejkach, zeby kupic najnowszy telefon.
bDZnUvRv
Prawdziwy Fac...
2 lata temu
Jestem jednym z pierwszych czytelników G.R.R.Martina w Polsce - miałem 7 lat, gdy w nagrodę z wyniki w nauce mogłem wybrać sobie dodatkową książkę w księgarni. I jakoś przyciągnęła mnie właśnie ,,Gra o tron". Rok później kupiłem ,,Starcie królów" a potem... lata pustki, aż do czasów studiów, gdy przypadkiem odkryłem że wszyscy żyją ekranizacją siedmioksiągu ,,Pieśni lodu i ognia". Obiektywnie - książka nie jest wybitna, ma walory wychowawcze, terapeutyczne bo pokazuje błędy w myśleniu młodych ,,książąt i księżniczek" naszych czasów. A serial - doceniam wkład, ale to KOMPLETNIE co innego niż książka, niestety. A szkoda, moim zdaniem fabuła ,,Pieśni lodu i ognia" jest tak bogata że nie trzeba pisać bzdurnych scenariuszy z kiepskimi dialogami. Polecam książkę, serial jest średni na jeża; książka jest naprawdę dobra. Ale lepiej w oryginale, po Angielsku, by uniknąć tłumaczeń o ,,sałatce włoskiej"... no i poczuć ten klimat nieustającego napięcia!
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić