Grzegorz Ł. w rękach polskiej policji. To on stał za skokiem stulecia

Do przejęcia bankowozu z 8 mln zł doszło w 2015 r. Kradzież tak dużej sumy odbiła się w Polsce szerokim echem. Policja ustaliła, że "mózgiem", który zaplanował tę precyzyjnie przeprowadzaną kradzież był właśnie Grzegorz Ł. - były policjant. Mężczyzna ukrywał się na Ukrainie.

Obraz
Źródło zdjęć: © Poznańska Policja
Michał Nowak

Grzegorz Ł. został przekazany polskiej policji. Do takich informacji dotarł portal TVN24. Na ten dzień polska prokuratura czekała od dawna. Procedura ekstradycyjna trwała prawie rok. Pozostali sprawcy zostali już skazani w sądzie pierwszej instancji.

Grzegorz Ł. był dla prowadzących postępowanie wyjątkowo trudnym przeciwnikiem. Po kradzieży zniknął bez śladu. Pojawiły się nawet podejrzenia, że zmarł. Okazało się, że uciekał na Ukrainę, gdzie ukrywał się w wynajętym mieszkaniu. To właśnie potwierdzenie, że zbiegł do tego kraju okazało się kluczowe dla jego zatrzymania.

*Poszukiwani go "Łowcy Głów", czyli specjalny oddział poznańskiej policji. *Grzegorz Ł. mylił tropy i zostawiał fałszywe. W końcu udało się zatrzymać go na Ukrainie, gdzie mieszkał w wynajmowanym mieszkaniu. Jak podane portal TVN24, kiedy ukraińska policja przybyła go aresztować nie stawiał oporu.

Głośna kradzież wydarzyła się w lipcu 2015 r. w Swarzędzu. Spod banku zniknął wóz pełen gotówki. Za jego kierownicą siedział konwojent, który nie pozostawił po sobie żadnych śladów. Okazało się, że został zatrudniony na podstawie fałszywych dokumentów. Prowadzony przez niego bankowóz rozpłynął się w powietrzu.

Grzegorz Ł. to były policjant i wiceprezes firmy ochroniarskiej, którą okradziono. Zdaniem prokuratury plan napadu jest jego dziełem. Po przewiezieniu do Poznania funkcjonariusze mają nadzieję, na to, że umożliwi zapełnienie luk w materiale dowodowym. Jeśli zatrzymany rzuci na sprawę nowe światło, może powstać konieczność przeprowadzenia od nowa całego procesu, w którym jak dotąd skazano 6 osób.

Marek K. na sali rozpraw
© PAP

*Pierwszy wpadł Adam K., to on przedstawił Grzegorza Ł. jako "mózg operacji". *Później do aresztu trafili fałszywy konwojent, czyli Krzysztof W. Zatrzymano również współtwórcę planu Marka K. oraz Dariusz D., który odpowiadał za przepakowanie gotówki. Skazani zostali również żona i teść Adama K.

*Kompani Grzegorza Ł. zostali skazani nieprawomocnymi wyrokami w zeszłym roku. *Wobec "mózgu operacji", z powodu jego ukrywania się, toczy się osobne postępowanie. Skazanym zasądzono wyroki od roku do 7 lat więzienia oraz wysokie grzywny.

_Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: Napad, który zarejestrowały kamery

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób
Karteczka na galerii handlowej. Dosadne słowa w sylwestra
Karteczka na galerii handlowej. Dosadne słowa w sylwestra
Była godz. 14.30. Takich scen w Biedronce się nie spodziewał
Była godz. 14.30. Takich scen w Biedronce się nie spodziewał
"Człowiek na człowieku". Ogromne tłumy w Toruniu
"Człowiek na człowieku". Ogromne tłumy w Toruniu
Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Zginął 50-letni rowerzysta
Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Zginął 50-letni rowerzysta
Matka i syn zginęli w stawie. Sąsiedzi nie dowierzają
Matka i syn zginęli w stawie. Sąsiedzi nie dowierzają
Proste ciasto na pizzę. Przepis, z którego zawsze się udaje
Proste ciasto na pizzę. Przepis, z którego zawsze się udaje