Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie na terenie leśnictwa Rudnica. Podleśniczy Arek otrzymał zgłoszenie od jednego z mieszkańców Koszęcina, który zauważył dwa rogacze zaplątane w linkę lub żyłkę pozostawioną w lesie.
Leśnicy uratowali dwa spętane rogacze. Problem wywołały śmieci
Leśnik natychmiast ruszył na miejsce, gdzie wspólnie ze zgłaszającym rozpoczął akcję ratunkową. Zwierzęta były wyraźnie osłabione i nie mogły samodzielnie się uwolnić. Sytuacja wymagała szybkiej interwencji, ponieważ każde kolejne szarpnięcie mogło doprowadzić do poważnych obrażeń.
Jak podkreślają leśnicy, pozostawiane w lasach śmieci i odpady coraz częściej stają się śmiertelną pułapką dla dzikich zwierząt. Linki, żyłki czy plastikowe elementy mogą powodować poważne rany, ograniczać możliwość poruszania się, a w skrajnych przypadkach prowadzić nawet do śmierci.
Tym razem akcja zakończyła się szczęśliwie. Po uwolnieniu rogacze szybko oddaliły się w głąb lasu. Leśnicy podziękowali mieszkańcowi za czujność i natychmiastową reakcję. Słowa uznania skierowano także do żony podleśniczego, która nagrała całe zdarzenie i pomagała podczas interwencji.
Świat jest pełny pozytywnych historii, małych i dużych. Piszemy o nich wszystkich w ramach naszego cyklu #DziennaDawkaDobregoNewsa. Chcesz przeczytać więcej dobrych newsów? Kliknij TUTAJ.