Alarm w lesie pod Koszęcinem. Zwierzęta potrzebowały natychmiastowej pomocy

Dwóm rogaczom zaplątanym w pozostawioną w lesie linkę pomogli mieszkańcy i leśnicy z okolic Koszęcina. Zwierzęta były osłabione, ale udało się je uwolnić i bezpiecznie wypuścić z powrotem do lasu. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Dwa rogacze uwolnione. Były spętane śmieciami. Dwa rogacze uwolnione. Były spętane śmieciami.
Źródło zdjęć: © Facebook
Karol Osiński

Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie na terenie leśnictwa Rudnica. Podleśniczy Arek otrzymał zgłoszenie od jednego z mieszkańców Koszęcina, który zauważył dwa rogacze zaplątane w linkę lub żyłkę pozostawioną w lesie.

Leśnicy uratowali dwa spętane rogacze. Problem wywołały śmieci

Leśnik natychmiast ruszył na miejsce, gdzie wspólnie ze zgłaszającym rozpoczął akcję ratunkową. Zwierzęta były wyraźnie osłabione i nie mogły samodzielnie się uwolnić. Sytuacja wymagała szybkiej interwencji, ponieważ każde kolejne szarpnięcie mogło doprowadzić do poważnych obrażeń.

Jak podkreślają leśnicy, pozostawiane w lasach śmieci i odpady coraz częściej stają się śmiertelną pułapką dla dzikich zwierząt. Linki, żyłki czy plastikowe elementy mogą powodować poważne rany, ograniczać możliwość poruszania się, a w skrajnych przypadkach prowadzić nawet do śmierci.

Tym razem akcja zakończyła się szczęśliwie. Po uwolnieniu rogacze szybko oddaliły się w głąb lasu. Leśnicy podziękowali mieszkańcowi za czujność i natychmiastową reakcję. Słowa uznania skierowano także do żony podleśniczego, która nagrała całe zdarzenie i pomagała podczas interwencji.

Świat jest pełny pozytywnych historii, małych i dużych. Piszemy o nich wszystkich w ramach naszego cyklu #DziennaDawkaDobregoNewsa. Chcesz przeczytać więcej dobrych newsów? Kliknij TUTAJ.

Wybrane dla Ciebie