Karolina Korwin Piotrowska: Zabić 4 czerwca
Źródło zdjęć: © PAP | Jakub Kamiński
To była niedziela, 4 czerwca; imieniny obchodzili Karol i Franciszek. Było bardzo ciepło, temperatura wynosiła około 19 stopni, według ówczesnych prognoz nad Polskę naszedł „włosko-bałkański niż, który wpycha się nad Polskę od południa”. Tak pisano w „Gazecie Wyborczej”. Do urn tego dnia, o którego ważności przekonaliśmy się szybko, poszło 62% Polaków. W tym i ja po raz pierwszy w życiu. Weszłam w życie świadomego obywatela, wrzucając wówczas głos do urny. Cholernie, jak się potem okazało, ważny głos.