Komunia bez prezentów i fotografów. "Staramy się, żeby nic nie rozpraszało dzieci"
W małej grupie, w skupieniu, bez prezentów i fotografów - tak dzień I komunii św. przeżywają dzieci uczestniczące we wspólnocie "Baranków". Podczas mszy nie ma przemówień, podziękowań dla organizatorów ani wręczania kwiatów. - Staramy się, żeby w tym dniu nic nie rozpraszało dzieci ani ich rodziców - podkreśla Tomasz Kondej, współprowadzący grupę.
Wspólnota "Baranków" narodziła się w rodzinie nauczycieli Marcina i Aleksandry Sawickich, którzy w Korbielowie (woj. śląskie) prowadzą kilka szkół podstawowych i liceów w oparciu o metodę Marii Montessori – podaje PAP.
Wspólnota „Baranków” – gdzie i dla kogo?
Obecnie w Polsce działa ok. 100 grup „barankowych”, m.in. w dużych miastach takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław czy Gdańsk. Wspólnota jest otwarta głównie dla dzieci, które nie uczęszczają na lekcje religii w szkołach, choć – jak podkreśla Kondej – fakt, że dziecko chodzi do szkoły, nie jest przeszkodą. Jednak najczęściej uczestnikami są rodziny praktykujące edukację domową.
Spotkania są otwarte niezależnie od wieku dziecka – udział biorą zarówno sześciolatki, jak i dzieci jedenastoletnie. Zgodnie z podejściem „Baranków”, moment gotowości do przyjęcia sakramentu rozpoznaje dziecko wraz z rodzicami, gdy „otwiera się w nim okno wiary”.
Jednym z podstawowych założeń "Baranków" jest to, że w przygotowaniach uczestniczą całe rodziny. Rodzice muszą być w stu procentach zaangażowani w proces przygotowań dziecka i uczestniczyć w spotkaniach. My, jako prowadzący, jesteśmy inspiracją i wsparciem – zastrzegł Kondej.
Organizacja spotkań
Spotkania, które odbywają się od września lub października, mają regularny – comiesięczny – charakter aż do Wielkanocy, kiedy zazwyczaj odbywa się I komunia święta. Ważnym elementem jest włączenie całej rodziny w proces przygotowań, a spotkaniom zawsze towarzyszy kapłan dbający o zachowanie nauczania Kościoła.
Osoby prowadzące grupy nie muszą być teologami – istotniejsze jest, że przeszły już tę drogę z własnymi dziećmi. Według PAP akcent pada na świadectwo wiary oraz doświadczenie, nie na formalne wykształcenie.
Pedagogika Marii Montessori ma istotny wpływ na sposób prowadzenia spotkań. Organizatorzy dużą wagę przywiązują do estetyki – dzieci mają kontakt z dziełami uznanych twórców, muzyką, starannie zaaranżowaną przestrzenią. Podczas spotkań uczestnicy siadają na podłodze, tworząc atmosferę bliskości i swobody.
Każde spotkanie odwołuje się do bieżącego cyklu liturgicznego. Przykładowo, w październiku rozważają tajemnice różańca, a w adwencie przygotowują się do Bożego Narodzenia. W Wielkim Poście rodziny pogłębiają tematykę męki i śmierci Chrystusa.
Tak wygląda uroczystość komunijna
Uroczystość pierwszej komunii świętej w „Barankach” przebiega w kameralnej atmosferze, bez obecności fotografów, kamerzystów czy wręczania upominków.
Zachęcamy rodziców, żeby ten dzień był zupełnie wolny od pracy, od szkoły i innych aktywności, tak żeby można było być razem i świętować – wyjaśnia rozmówca PAP.
Dzieci ubrane są w proste, białe alby, przygotowania poprzedza spowiedź, po której rodzice zakładają dziecku albę, mówiąc: "teraz jesteś przygotowany na ucztę, którą jutro przygotuje dla ciebie Pan Jezus".
Pamiątkowe zdjęcia wykonywane są dopiero po mszy, a organizatorzy proszą, by nie wręczać dzieciom prezentów materialnych. Jeśli ktoś chce sprawić dziecku przyjemność, sugerowane są inne formy, np. wspólna pielgrzymka.
Staramy się, żeby w tym dniu nic nie rozpraszało dzieci ani ich rodziców. Jeśli ktoś z rodziny bardzo chce ofiarować dziecku jakiś prezent, zachęcamy, by była to na przykład wspólna pielgrzymka do sanktuarium. Wszystko w trosce o to, żeby zewnętrzna otoczka związana z przyjęciem i prezentami nie przesłaniała dziecku spotkania z Jezusem w Eucharystii – powiedział Kondej.
O wyjątkowości przygotowań w grupach „Baranków” decyduje zaangażowanie całej rodziny, nacisk na przeżywanie wiary oraz odejście od komercyjnych zwyczajów kojarzących się z I komunią świętą.