Koronawirus. Pielęgniarka stała się bezdomna z powodu obaw przed COVID-19

Kathrine Slinski jest pielęgniarką środowiskową i pracuje w Ottawie. Jeszcze do niedawna mieszkała w wynajętym pokoju, jednak od czasu wybuchu pandemii stała się bezdomna. Z powodu pracy nikt nie chce podpisać z nią umowy najmu.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com | Kathrine Slinski Kiss
Ewelina Kolecka

Mieszkanie, które wymówiono Kathrine Slinski, zostało przez nią wynajęte zaledwie tydzień wcześniej. Pielęgniarka była w trakcie przeprowadzki, kiedy najemczyni poprosiła ją o pilne spotkanie.

Koronawirus: dlaczego wszyscy najemcy odmawiają pielęgniarce?

Gospodyni wymówiła Slinski umowę najmu, mimo że ta opłaciła już czynsz i kaucję. Swoją decyzję motywowała tym, że nowa lokatorka pracuje jako pielęgniarka. Najemczyni należała do grupy osób "wysokiego ryzyka" i obawiała się, że Kathrine Slinski może ją zarazić koronawirusem.

Pielęgniarka udzieliła wywiadu dla CBC News. Jak twierdzi, jeszcze przed wprowadzeniem się do nowego mieszkania omówiła z gospodynią środki bezpieczeństwa. Obiecała, że po powrocie będzie dokładnie myła ręce i zdejmowała odzież roboczą. Zapewnia, że mimo problemów, które sprawiła jej była gospodyni, odczuwa wobec niej współczucie.

Zobacz też: Apel hiszpańskiej pielęgniarki. "To jest piekło, siedźcie w domu"

Martwiła się, że narażę ją na wirusa wywołującego COVID-19, a ponieważ jest uważana za osobę wysokiego ryzyka po prostu nie mogła mi wynająć pokoju. Mogę całkowicie zrozumieć jej punkt widzenia i zgodzić się z obawami – wyjaśniła Kathrine Slinski w rozmowie z CBC News.

Kathrine Slinski wciąż doświadcza problemów ze znalezieniem pokoju. Pozostali najemcy również obawiają się, że obecność kobiety narazi ich na zarażenie koronawirusem. W jednym z przypadków to drugi lokator był przeciwny jej przeprowadzce. Pielęgniarka jest zmuszona nocować u obcych osób, które przeczytały jej historię na Facebooku i zaoferowały wsparcie.

CBC News skontaktowało się z byłą gospodynią Kathrine Slinski. Kobieta wyraziła żal, że przez nią pielęgniarka doświadcza tak poważnych problemów. Wyjaśniła, że zwróciła jej czynsz oraz kaucję i na razie nie zamierza szukać nowego lokatora. Jak tłumaczy, choruje na rozedmę płuc i niedawno została wyleczona z raka i dlatego tak obawiała się zarażenia koronawirusem.

Płakałam, kiedy próbowałam podjąć decyzję. Mam dobre serce, a to było dla niej niesprawiedliwe – wspominała swoją była lokatorkę w rozmowie z CBC News.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Mężczyzna nie żyje. Zaatakował go amstaff. Właściciel nie przyznaje się do winy
Mężczyzna nie żyje. Zaatakował go amstaff. Właściciel nie przyznaje się do winy
Tragedia w sylwestra. W Anitę wjechał pijany 26-latek. Doniesienia z prokuratury
Tragedia w sylwestra. W Anitę wjechał pijany 26-latek. Doniesienia z prokuratury
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
6-latka na sankach. Dziecko wjechało prosto przed samochód
6-latka na sankach. Dziecko wjechało prosto przed samochód