Koronawrius. W Melbourne urządzili wesele na 30 osób. Nie przejęli się zakazem

Zgodnie z nowymi zasadami ogłoszonymi przez premiera Australii Scotta Morrisona w weselach brać udział może jedynie 5 osób. Na zorganizowanej w Melbourne uroczystości miało znaleźć się więcej osób, lecz przybyła policja zezwoliła na zgromadzenie.

W Melbourne odbyło się wesele mimo restrykcyjnych zakazach odnośnie zgromadzeń
Źródło zdjęć: © Twitter | @AmberX994874

W Melbourne zrobiło się głośno na temat imprezy, która nie miała prawa się odbyć. Ze względu na pandemię koronawirusa także w Australii takie zgromadzenia są nielegalne. W przypadku ślubów poza parą młodą, obecni mogą być jedynie: osoba przeprowadzająca ceremonię oraz dwóch świadków. Z tego powodu wiele par zdecydowało się na przełożenie zaplanowanych wesel.

Młoda para zignorowała jednak zasady. Na zorganizowanej w niedzielę tradycyjnej uroczystości miało spotkać się ponad 30 osób. Co więcej, przybyła na miejsce policja nie przerwała imprezy. Zalecono jedynie gościom zachowywanie bezpiecznej odległości. Mieli pozostawać w odległości 1,5 metra od siebie oraz ograniczyć się do pięcioosobowych grup.

Zobacz także: PiS chce zmienić Kodeks Wyborczy. Piotr Mueller pytany o Konstytucję

Para młoda nie zamierzała zachować informacji o zabawie na weselu w tajemnicy. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia, w tym zdjęcie grupowe przedstawiające ponad 30 osób oraz nagrania bawiących się gości przy muzyce granej na żywo. Zdjęcia wywołały debatę w internecie.

Sytuacja w Australii w związku z pandemią koronawirusa jest poważna. Koronawirusa wykryto już u ponad 5 tys. osób. W państwie funkcjonuje już wiele ograniczeń dla obywateli. W ostatnich dniach wprowadzono kolejne ograniczenie, zabraniające zgromadzeń ponad dwóch osób.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Tragedia w samolocie. Niemowlę zmarło w trakcie lotu
Tragedia w samolocie. Niemowlę zmarło w trakcie lotu
Rosja mówi "stop" najemnikom. Podano kraje
Rosja mówi "stop" najemnikom. Podano kraje
Spadł z ok. 3 metrów. Nietypowa akcja ratunkowa na poligonie w Wyciążkowie
Spadł z ok. 3 metrów. Nietypowa akcja ratunkowa na poligonie w Wyciążkowie
36-letni Anglik wjechał autem do hotelu w Karpaczu. Są zdjęcia
36-letni Anglik wjechał autem do hotelu w Karpaczu. Są zdjęcia
Już jest blisko gniazda. Podróż bociana Krutka śledzi tysiące osób
Już jest blisko gniazda. Podróż bociana Krutka śledzi tysiące osób
Krytykował Rosję za wojnę. Duchowny ma zarzuty
Krytykował Rosję za wojnę. Duchowny ma zarzuty
Masz truskawki w ogrodzie? Te prace zrób w lutym
Masz truskawki w ogrodzie? Te prace zrób w lutym
Podliczyli koperty z kolędy. Księża zebrali ponad 200 tys. zł
Podliczyli koperty z kolędy. Księża zebrali ponad 200 tys. zł
Śmierć bossa kartelu w Meksyku. Co to oznacza dla Polski?
Śmierć bossa kartelu w Meksyku. Co to oznacza dla Polski?
Obrzydliwe, co zrobiła w sklepie. Wystarczyła chwila nieuwagi
Obrzydliwe, co zrobiła w sklepie. Wystarczyła chwila nieuwagi
Zamiast wyrzucać, wykorzystaj w ogrodzie. Wiosną zapomnisz o chwastach
Zamiast wyrzucać, wykorzystaj w ogrodzie. Wiosną zapomnisz o chwastach
Pobicie i tortury. Syn ukraińskiego szefa mafii porwany
Pobicie i tortury. Syn ukraińskiego szefa mafii porwany