Tę sytuację zarejestrowano na terenie Warszawy. Nagranie nie jest nowe, ale zostało opublikowane 10 czerwca i powinno stanowić przestrogę dla wszystkich
Na krótkim filmiku widzimy, jak Polo jedzie podjazdem na parkingu piętrowym. W pewnym momencie jednak stacza stacza się na samochód będący z tyłu. Dochodzi do kolizji.
Po wszystkim z Volkswagena wysiada mężczyzna, który popycha auto, po czym Polo odjeżdża.
"Bliżej trzeba było"
W komentarzach odezwało się wiele osób. Nie brakuje takich, którzy uważają, że autor nagrania nie zachował odpowiedniej odległości.
"Bliżej trzeba było", "Kierowca jadący za innym pojazdem zobowiązany jest trzymać bezpieczny odstęp (ileś tam dokładnie podane minimum). Ty tu nie zachowałeś odległości umożliwiającej reakcję, a chłopu po prostu się auto poślizgnęło, bo widać, że hamulec wciśnięty, a auto jedzie do tyłu, także no, nie pykło coś", "Za duży bieg, zgasło, tylko mimo wciśniętego hamulca samochód nadzwyczajnie się stoczył", "O zachowaniu bezpiecznego dystansu pan nie słyszał?", "Za blisko jechał. Tyle", "O czym wy w ogóle dyskutujecie? Auto nie może się stoczyć więcej niż 20 cm. Koniec dyskusji. W korkach też na pewno jeździcie z odległością równą długości auta" - czytamy.