Niemcy komentują decyzję Zełenskiego. "FAZ" wskazuje na Polskę
Cytowany przez PAP niemiecki dziennik "FAZ" skrytykował Wołodymyra Zełenskiego po decyzji o nadaniu jednostce armii imienia "Bohaterów UPA". Gazeta ocenia, że ten krok wywołał w Polsce "uzasadnione oburzenie" i może zaszkodzić interesom Ukrainy.
Najważniejsze informacje
- Komentarz "FAZ" dotyczy decyzji Zełenskiego o nazwie dla jednostki ukraińskich sił specjalnych.
- Dziennik podkreśla, że UPA ma w Polsce i Ukrainie odmienne znaczenie historyczne.
- Gazeta ostrzega, że spór może osłabić pozycję Kijowa przed konferencją w Gdańsku.
Komentarz w "Frankfurter Allgemeine Zeitung", dzienniku wydawanym w Niemczech, odnosi się do decyzji Wołodymyra Zełenskiego z ubiegłego tygodnia. Prezydent Ukrainy nadał elitarnemu Samodzielnemu Centrum Sił Operacji Specjalnych "Północ" imię "Bohaterów UPA". Ten ruch szybko wywołał reakcje w Polsce.
Gazeta przypomina, że skrót UPA niesie w obu krajach zupełnie inne znaczenia. "Na Ukrainie w UPA widzi się przede wszystkim partyzantów, którzy po 1945 r. walczyli przeciwko terrorystycznym rządom Stalina. Dla Polaków UPA jest natomiast organizacją, której członkowie w latach 1943-1945 na zachodzie dzisiejszej Ukrainy zamordowali dziesiątki tysięcy polskich cywilów" - czytamy w komentarzu dziennika, cytowanym przez PAP.
"Jesteśmy w drugiej lidze". Ostre słowa o sytuacji Polski
"FAZ": Ukraina musi ograniczyć szkody
W ocenie "FAZ" problem dotyczy nie tylko samej nazwy, ale też sposobu używania historycznych symboli przez prezydenta Ukrainy. "Uprawiając politykę za pomocą symboli historycznych, nie pozostawia już miejsca na rozróżnienia i związaną z nimi moralną niejednoznaczność" - napisała gazeta. Dziennik uznał też, że oburzenie w Polsce jest uzasadnione.
Niemiecki tytuł zwraca uwagę, że dla Kijowa stawka tego sporu jest wyjątkowo wysoka. Zdaniem "FAZ" kontrowersje wokół decyzji dotyczącej UPA mogą negatywnie wpłynąć na organizowaną pod koniec czerwca w Gdańsku Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy, która ma być ważnym sygnałem wsparcia dla Kijowa ze strony partnerów zagranicznych.
Dziennik ostrzega również, że przedłużający się konflikt historyczny może w dłuższej perspektywie osłabić relacje Ukrainy z Polską – jednym z jej najważniejszych sojuszników oraz najaktywniejszych rzeczników ukraińskich interesów w Unii Europejskiej i NATO.
Zełenski musi podjąć działania ograniczające szkody - zauważa gazeta.